Ponoć rząd zdecydował się na likwidacje Funduszu kościelnego, piszę ponoć, bo z tym rządem to różnie bywa. Raz kłania się biskupom po same dupisko, raz krzyczy, że kłaniać się nie będzie. Teraz rząd jest w fazie nie kłaniania się, ale po konsultacjach z biskupami w sprawie likwidacji rzeczonego funduszu sytuacja może diametralnie się zmienić i albo fundusz pozostanie, albo zostanie zastąpiony czymś o wiele gorszym dla państwa. Święte oburzenie zapanowało wśród bogobojnych, bo oto ich kaznodzieje, pasibrzuchy, biedne robaczki świętojańskie, zmagające się z biedą , niedojadające, ale jeżdżące furami typu Maybach pozostaną bez wsparcia z budżetu i będą musieli płacić za swoje ubezpieczenie, toż to ku__a szok. Nic tylko przyjdzie im w końcu zabrać się do pracy, tak dla odmiany. Do roboty to te leniwe klechy powinny zostać nakłonione już dawno. Już dawno powinien ów fundusz zostać zlikwidowany, wraz ze wszystkimi innymi ulgami , które nie wiedzieć czemu przysługują watykańczykom.
W Sejmie powstaje zespół świeckiego państwa. Tworzy je posłanka Anna Grodzka, celem tego zespołu ma być uwolnienie państwa od wpływów kościoła i zmiany prawa odnoszącego się do polityki państwa wobec kościoła i związków wyznaniowych ." Świeckie państwo to takie, w którym żaden Kościół, żadne wyznanie nie ma bezpośredniego, instytucjonalnego wpływu na państwo. Wiele ustaw ma te wady, że psuje demokrację, dając nadzwyczajne prerogatywy Kościołowi katolickiemu - mówi posłanka Anna Grodzka."
Jak łatwo się domyśleć, zespół ten nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem wśród bogobojnych, chodzących na klęczkach parlamentarzystów III RP. Niesiołowski uważa , że powstaje zespół do walki z kościołem, a Kalisz woli debatować w nieskończoność o neutralności światopoglądowej państwa, niż cokolwiek w tym kierunku czynić. Postawa posłów na Sejm mnie nie dziwi, w końcu są odzwierciedleniem tego społeczeństwa, wychowanego na propagandzie i gusłach kościoła katolickiego.
Dziwi mnie , chociaż nie do końca, że pomimo tego iż mamy XXI wiek, nauka poszła bardzo daleko i wszystko można wytłumaczyć empirycznie to w tym kraju tak wiele ludzi wierzy czy też praktykuje religię wymyślona przez człowieka. Dziwi mnie to , że pomimo wszystko wykształceni ludzie, bo nie tylko mohery z podstawowym wykształceniem są wierzącymi, nie pojmują tego, że to nie żaden bóg stworzył człowieka, a człowiek stworzył boga. Bóg został stworzony po to aby człowiek miał władzę nad innymi ludźmi to raz, dwa po to aby w chwilach beznadziei miał się do kogo odwoływać. Z czasem ludziom zostało wmówione, że śmierć to nie koniec, że jest jeszcze życie po życiu, że jest niebo a w nim aniołki, Huryski, czy co kto woli, że jest piekło z diabłami, kotły ze smołą , po to aby trzymać ich w garści. Jeszcze później ta ponoć wspaniała religia , miłosiernego boga zaczęła inkwizycję, palenie na stosie, zabijanie innowierców, wolnomyślicieli. Wycielą w pień całe nacje i plemienia. Ta religia w imieniu swojego miłosiernego boga patrzyła na dym unoszący się z kominów w Auschwitz, Majdanka, Treblinki a potem jeszcze przemycała zbrodniarzy którzy wymordowali miliony ludzi do Argentyny i innych państw Ameryki Łacińskiej. Nie wspomnę już o Franco czy Pinochecie. Zadziwiające jest to , że ludzie wciąż dają się mamić , mimo tylu nieszczęść aprobowanych przez ich boga. Religia nie ma nic wspólnego z logiką , zaprzecza dawno udowodnionym teoriom, jak choćby teorii Darwina, na prawdziwość której wciąż odnajdujemy dowody, jak to, że nasze DNA jest w 98% zgodne z DNA małpy.
Nie potrafię wytłumaczyć sobie dlaczego ludzie tzw. wierzący nie widzą tego , że jak pisął Christopher Hitchens: "Zorganizowana religia jest głównym źródłem zła na świecie: jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna, nierozerwalnie związana z takimi pojęciami, jak rasizm, ustrój plemienny czy bigoteria; zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych, pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom."
Dlaczego ci tzw. wierzący nie widzą tego, że religia została stworzona po to ,aby ingerować w każdy aspekt ich życia, od duchowego po alkowę, życie polityczne i społeczne. Zastanawiam się ,co powinno się takiego wydarzyć , aby ci ludzie w końcu zdjęli te przymocowane im przez kler do oczu klapki i zaczęli samodzielnie myśleć.
Obawiam się, ze nie ma takiej rzeczy, która mogłaby sprawić nawrócenie ich na drogę logiki i rozumu. Prawdę mówiąc ta ich wiara , choć jak dla mnie śmieszna i pozbawiona sensu, nie uwierałaby mi aż tak bardzo, gdyby nie to , że na każdym kroku próbują nam światłym ludziom, tę swoją wiarę narzucić, wraz z tą swoją "moralnością" i zagarniają coraz to większą przestrzeń , spychając nas na krawędź życia zarówno politycznego, jak i społecznego . Ateiści, agnostycy wyrażający swoje zdanie na temat religii i kościoła postrzegani są jak wrogowie i porównywani są do potworów zagrażających biednym prześladowanym katolikom. Innowiercy są w tym kraju ledwo tolerowani, często mianowani sekciarzami , nie wspomnę o nielicznych Żydach, którzy wiadomo czyhają na katolickie dzieci, aby zrobić z nich macę.
Anna Grodzka, organizując w Sejmie zespół świeckiego państwa nie ma zamiaru walczyć z kościołem , chce aby kościół wrócił do kościoła i salek przy kościelnych, aby w tym państwie zaczęła obowiązywać konstytucja i każdy obywatel czuł się u siebie . Czy to tak trudno zrozumieć?
"Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej."(Dawkins)
18 komentarze:
Tak... jak to czytam, te "wspaniałe" przemyślenia tych "wolnomyślicieli", te frazy naładowane taką porcją "miłości" i "humanizmu" to aż dziw bierze, że jeszcze nie rozstrzeliwują tych, których tak "miłują". Oczywiście ich hipokryzja, dość porażająca, przeszkadza im dostrzec to, co na przestrzeni wieków wyczyniali ci "oświeceni" i "pozbawieni przesądów religijnych". W ich mniemaniu oni są oczywiście niewinni, z ich powodu nie przelano ani jednej kropli krwi. Wandea, pierwszy przykład nowożytnego ludobójstwa (tak, tak wiem - "litość nie jest rewolucyjną sprawą", tak pisał "oświecony" gen. Westermann, pacyfikator Wandei; toż to bohater - on zabijał tylko tych "ciemnych") otwiera cały ciąg zdarzeń. Rewolucyjna Hiszpania - ale fajnie było mordować "nieoświeconych", dziś niektórzy "oświeceni" też dopuszczają taką możliwość. II wojna światowa - o... jak można pominąć fakt że Hitler był głęboko wierzący i razem z Himmlerem założyli kółko różańcowe. Moralność? "Oświeceni" nie uznają takich przesądów, Nietzsche pokazał im jak traktować moralność (i tak usilnie wierzył w "śmierć Boga", że zmysły mu się cokolwiek pomieszały). Nikt nie broni ciemnych kart w historii Kościoła, są one powszechnie znane i ignorancją byłoby im zaprzeczać. Szkoda tylko, że ci, którzy mienią się "oświeconymi wolnomyślicielami" nie dostrzegają że swój punkt widzenia uczynili swoistą religią, do panowania której dążą i jeśli tylko pojawiłaby się możliwość, to jej panowanie umacnialiby za pomocą sił i środków, którymi tak bardzo pogardzają.
Anonimowy@ spodziewałam się takiego komentarza, przecież wy ludzie wierzący nie macie absolutnie żadnych argumentów na obronę waszej wiary, więc musicie posuwać się do absurdów. Wyobraź sobie , że problem z faszyzmem i komunizmem nie polega na tym, że są one zbyt krytyczne wobec religii; problemem jest to, że są one zbyt podobne do religii. Oświęcim, gułag i pola śmierci nie były przykładami tego, co dzieje się, gdy ludzie odrzucają dogmaty religijne; są przykładami oszalałego politycznego, rasowego i nacjonalistycznego dogmatyzmu. Słyszałeś kiedyś o społeczeństwie które cierpiało bo jego obywatele stali się zbyt rozsądni( oświeceni)?
Ateizm nie jest religią, ale w waszych umysłach nie mieści się coś takiego jak nie wiara , a żeby coś stało się religia potrzebna jest wiara w coś. Wy macie istotę zwana bogiem, ateiści mają jedynie rozum i zdrowy rozsądek. Przyznam szczerze nie widziałam jeszcze ateisty, który modliłby się do rozumu pływającego w słoiku z formaliną, za to widziałam miliony wierzących modlących się do obrazków i gipsowych postaci. A co do hipokryzji to w rzeczy samej większych hipokrytów niż katolicy nie ma na całym świecie. Amen.
Atkabe, dziękuje za ostatnie twoje przemyslenia. Otumanieni religijnościa ludzie są z natury podatni na wszelkie gusła, wiare bez racjonalnego pokrycia. Czy to jest ślepa tradycja w narodzie, strach przed śmiercią, że podsyca to smutny fakt trwania w owym marazmie? Tego nie potrafie zrozumieć jako światły człowiek, wyzwolony z dogmatów i legend, które w końcu nie są aż tak stare. Chrześcijanom wydaje się, że ich wiara jest absolutna, jedyna prawdziwa i trwa od zamierzchłych czasów. Biedne owieczki tkwią w tej naiwnej nieśwaidomości, podczas gdy najstarsze kroniki ich wiary siegają zaledwie kilku tysięcy lat. Czym jest to wobec minimum 100 tysięcy lat istnienia człowieka na ziemi. Czy oni nie widzą, że ta ich religia i jej wpływy w Europie są wynikiem przypadku i zaadoptowania żydowskiej ideologii przez Rzymian na tereny Europy. Polska do 966 roku była krajem tzw "pogańskim" choc nie lubie tego obraźliwego słowa, bo przedtem ci sami ludzie mieli przecież innych bożków. Dla przypomnienia, chrześcijaństwo w Polsce zostało zaadoptowane wraz z zaślubinami Mieszka I z Czeską księżniczką Dąbrawą. To nie dzieło przypadku a konieczność w celu zachowania autonomii narodowej i obrony przed silniejszymi plemionami germańskimi znajdujacymi wtedy pretekst do najazdów i grabieży owych piastowskich poganów.
Ujmując problem z innej beczki, dziwne jest dla mnie to, dlaczego katolicy boją się śmierci, skoro potem jest już tak cudownie wśród przysłowiowych chmurek, aniołków ze złotymi skrzydełkami itd.
Wspomniałaś Atkabe, Christophera Hitchensa, jednego ze współczesnych pisarzy i filozofów którego wszyscy powinniśmuy doceniać, a który w Polsce jest tak mało znany. Wisława Szymborska zrobiła krok ku normalności rezygnując z obecności kleru na własnym pogrzebie. Otóż Hitchens poszedł o krok dalej bo pogrzebu w ogóle nie zaplanował, oddając swoje ciało do badań naukowych. Polskie "baranki" czy "owieczki" oczywiscie dalekie sa do podejmowania podobnie wspaniałej i chlubnej decyzji. Powiem więcej, w Polsce brakuje organów do przeszczepów z prostej przyczyny, że ten ciemny jak tabaka w rogu naród nadal wierzy w przesądy, że ciało z usunietą wątrobą, nerką czy sercem nie dostanie się do ich wymarzonego raju. Co za bzdura, wsteczniactwo i ciemnota.
I jeszcze jedno, wiara w jednego boga i jego niepodważalny autorytet jest niczym innym jak systemem totalitarnym i używanie argumentów, że Stalin czy inny despota spowodował tyle zła choć był ateista jest z założenia błędne. Stalin, Trujillo, Pol Pot, Kim Ij Jong i im podobni sami wykreowali się na bogów, których trzeba bezgranicznie i slepo słuchać bo jak nie to .... Czy nie przypomina to do złudzenia scenariusz z Biblii - absolutny i niekwestionowany władca, niebo dla posłusznych i piekło dla niesubordynowanych. Jakże ta cała doktryna zabija w człowieku wolność, rozsądek, racjonalne myslenie a w szerszej skali - hamuje rozwój nauki, medycyny i cywilizacji w ogóle. Wszelkie argumenty o istnieniu faszyzmu, przestępczości i zła w ogóle nie znajdują żadnych podstaw, że ateizm jest źródłem zła a religia to dobra idea.
Tak, oczywiście - Anonim płacze, że się go nie toleruje i pisze o hipokryzji. Opisując swe przykłady jednocześnie wstydliwie pomija jedno pytanie: DLACZEGO i WSKUTEK CZEGO doszło do opisanych przezeń wydarzeń? Bo poszukiwanie odpowiedzi zawiodłoby go na krawędź herezji, a zatem i do samego Piekła...
Jak widać nikt - według niego - nie ma prawa głosić poglądów, które są sprzeczne z jego religijnymi dogmatami. A jak już się wychyli, to jest od razu lewakiem, komuchem, towarzyszem i czym tam jeszcze. Normalka - nie wiem tylko, czy się zastanowił nad tym, że gdyby było tak, jak on to wypisuje, to czy miałby okazję się wypisywać? Chyba nie, bo w rym kraju przez te 45 lat zdążono by wymordować wszystkich katolików - a on żyje, a zatem nie było aż tak źle, jak to usiłuje przedstawić. A tak, to "bydlaki z SB" zatłukli Popiełuszkę - zresztą podwójnego, a kto wie czy i nie potrójnego agenta pracującego na trzy strony... Chyba nasz Anonim żałuje, że i jego nie zamordowali, bo byłby teraz męczennikiem, i kto wie - a nuż nie załapałby się na ołtarze obok Popiełuszki i Jana Pawła nr 2? A tak co mu pozostało? - tylko obrzucanie ludzi obornikiem i...
Wskaż absurd w mej wypowiedzi, bo ja dostrzegam tylko lekką ironię. Mówisz że to nie odrzucenie, jak to ujęłaś, "dogmatów religijnych" spowodowało nieszczęścia, które pojawiły się po zaistnieniu totalitaryzmów. Wobec tego odpowiedz dlaczego zarówno komunizm jak i nazizm prześladowały ludzi wierzących, nie tylko katolików ale i prawosławnych czy protestantów? Dlaczego ci ludzie trafiali zarówno do łagrów jak i obozów koncentracyjnych? Dlaczego w ZSRS w 1925 r. stworzono Związek Wojujących Bezbożników? Chcę tylko jasnej odpowiedzi na te pytania. Czy słyszałem kiedyś o społeczeństwie, które cierpiało z nadmiaru "oświecenia"? Tak, przykład Rewolucji Francuskiej o tym świadczy dobitnie. Nie potępiam w czambuł całości zdarzeń, które miały wtedy miejsce, potrafię dostrzec też inne strony tamtego okresu, ale jak pisał pewien autor o tamtych czasach trzeba " oddzielić straszne skutki zarozumiałej tępoty, przystrojonej w kostium wizjonerstwa" od tego, co nie było nacechowane tą głupotą. Nie twierdzę że ateizm jest religią, lecz przez niektórych ateistów jest tak właśnie przedstawiany, z książką Dawkinsa jako "Biblią" oraz racjonalizmem jako "Bogiem". Mówisz, że nie widziałaś ateistów, tudzież racjonalistów modlących się do słoika z formaliną? A zatem jak nazwiesz ustanowienie kultu Rozumu w rewolucyjnej Francji (znowu to "oświecone" społeczeństwo;) i quasi-religijne uroczystości ku jego czci? Widzisz, pewne schematy w historii lubią się powtarzać, więc dlaczego i ten nie miałby się powtórzyć? I proszę nie wytykać innym hipokryzji, podczas kiedy samemu jest się w niej unurzanym. I wiesz dlaczego tak twierdzę, że część tzw. racjonalistów jest właśnie hipokrytami? Bo w chwili obecnej pomstują na religię, która, owszem, wielokrotnie była wykorzystywana jako narzędzie polityki, począwszy od cesarza Konstantyna lecz gdyby dać im do ręki instrumenty, którymi mogliby wyplenić "przesądy", a razem z nimi ludzi wyznających owe "przesądy" to uczyniliby to, zapominając o "tolerancji", "humanizmie", "prawach człowieka" itd.
Anonim @ powtórzę jeszcze raz i na tym kończę .
Problemem jest to, że są one zbyt podobne do religii. Takie reżimy są dogmatyczne do szpiku kości i zazwyczaj są przyczyną powstania kultów jednostki, których nie sposób odróżnić od kultów religijnych idoli. Oświęcim, gułag i pola śmierci nie były przykładami tego, co dzieje się, gdy ludzie odrzucają dogmaty religijne; są przykładami oszalałego politycznego, rasowego i nacjonalistycznego dogmatyzmu.
BTW ateiści czy agnostycy nie pomstują na religię, co najwyżej nie pojmują jak można wierzyć w gusła, rzeczy nie istniejące, tudzież wymyślone przez człowieka dla gnębienia czlowieka. Ateiści nie narzucają siła swoich poglądów, to jak wiadomo należy do ludzi wiary, ateiści próbują racjonalnie i sensownie wytłumaczyć , że wiara nie ma żadnego głębszego sensu i jest pozbawiona logiki. Dlaczego nie wierzysz w drzewo, słońce lub księżyc? To jest tak samo logiczne jak twoja wiara w boga, ale tych którzy wierzą w krowy traktujesz jak niespełna rozumu czyż nie? No właśnie. Zastanów się nad tym. I odpowiedz sobie sam sobie jaka jest różnica między wiarą w krowy, drzewa, słońce a twoją wiarą.
Atkabe ja do ostatniego twojegowpisu kilka zdan mam. A kto wedlug ciebie stworzyl czlowieka skoro taka myslaca jestes ? pewnie samo ot tak sobie powstalo ? Tak ? religia katolicka to obluda nic z Bogiem nie majaca wspolnego. To nie Bog wymyslil jakies piekla czysce itp... Poczytaj Biblie a nie kieruj sie tym co glosi katolicyzm. Jesli chodzi o Boga to sobie mysl co chcesz ale prawda jest taka ze On istnieje czy sie tobie to podoba czy nie.
Anonimowy@ Biblia to dla mnie nic innego jak legendy i baśnie z tysiąca i jednej nocy, nawet fajnie się czyta, ale co z tego? Człowiek został stworzony z materii, nie przez jakiegoś tam boga, ale ta dyskusja nie ma sensu, ty wierzysz w gusła ja nie i tyle w temacie. A tak z czystej ciekawości widziałeś owego boga? Jak on wygląda? Starszy pan z długą białą brodą, który zsyła wszystkie najgorsze kataklizmy, wojny, choroby na ludzi , których tak bardzo miłuje? Moje wyrazy współczucia tylko tyle mogę zaaferować ludziom , którzy w te bajki wierzą. Podobnie jak tym którzy wierzą w święte krowy.
Vislanijczyk - zajmij się kosmitami, bo nie potrafisz rozmawiać o rzeczach rzeczywistych. Zarzucasz innym obrzucanie błotem lecz sam robisz to w najlepsze. Czyż to nie hipokryzja? Chyba że chcesz się kompromitować dalej. Rób tak, a ja się będę śmiał:)
Atkabe - nie odniosłaś się do moich pytań. Szkoda, bo byłem ciekaw co sądzisz na temat czasów rewolucji francuskiej i pierwszego przykładu nowożytnego ludobójstwa nie uczynionego przez "ciemny i fanatyczny motłoch" lecz przez ludzi, którzy ponoć brzydzili się fanatyzmem a Rozum postawili na ołtarzu. Nie mam nic do ateistów, bo nie oceniam ludzi według kryterium wiary czy niewiary. Niech każdy wierzy w co chce. Staram się tylko pokazać, że ludzie mający się za "oświeconych i racjonalnych" dopuszczali się takich zbrodni i to na taką skalę jakiej nie udało się osiągnąć wyznawcom żadnej religii. Wbrew jednak temu co mówisz ateiści wielokrotnie starali się narzucić siłą swe poglądy vide przykład ZSRS i "państwowej ateizacji" i czasem to "racjonalne i sensowne tłumaczenie podstaw racjonalizmu" odbywało się przy pomocy plutonów egzekucyjnych.
poczytaj Biblie to bedziesz wiedzial kto Boga syworzyl
acha napisalas zostal stworzony z materii A wiec ktos go stworzyl prawda? pogubilas sie Atkabe
Anonim@ - "Vislanijczyk - zajmij się kosmitami, bo nie potrafisz rozmawiać o rzeczach rzeczywistych. Zarzucasz innym obrzucanie błotem lecz sam robisz to w najlepsze. Czyż to nie hipokryzja? Chyba że chcesz się kompromitować dalej. Rób tak, a ja się będę śmiał:)"
Pozwól Anonimie, że to ja będę decydował o sobie. Co do hipokryzji, no to jak widzę przygadała motyka gracy... Jak na razie, to Ty obrzucasz błotem wszystkich dookoła, co zresztą u Ciebie jest tak normalne, że już tego nie dostrzegasz. Swoją drogą bardzo chcesz mi zamknąć usta - czyżbym jednak mówił prawdę? I to taką, której Ty się bardzo boisz i chamstwem chcesz pokryć swój strach.
A co do śmiechu, to na zdrowie!
Vislanijczyk - pogadamy jeśli będziesz miał jakieś argumenty. A co do zamykania ust - nie muszę tego robić. Im częściej się wypowiadasz, tym częściej się kompromitujesz.
Gdyby nie wyzysk i nierówności społeczne do rewolucji francuskiej nigdy by nie doszło.
Chciwość zgubiła kler, a sprawiedliwość wymierzył lud wierzący a nie ateiści.
Jak ty to sobie wyobrażasz- wszyscy biorący udział w powstaniu nagle przestali wierzyć?
Trochę rozsądku...
Kult rozumu był tylko kpiną z katolickich guseł, żartem a nie religią jak to tutaj przedstawiasz.
Menel - wiem co doprowadziło do wybuchu rewolucji francuskiej. Było wiele rzeczy, które się na nią złożyło, w tym również archaiczna struktura społeczna. Tylko wyjaśnij mi fenomen tego, że ten "biedny i wykorzystywany" lud stworzył największą armię kontrrewolucyjną? Sankiuloci byli wierzącymi ludźmi? A tego to nie wiedziałem:). Zapewne sam Marat i Saint-Just chodzili co niedziela do kościoła;). I ci właśnie "wierzący" zdemolowali katedrę Saint-Denis, wyrzucając ciała francuskich królów z krypt? No patrz - "wierzący" niszczą swe obiekty kultu:). A co do kultu Rozumu czy kultu Istoty Najwyższej - nie był to bynajmniej "żart", bo takowego nie wprowadza się zarządzeniami odgórnymi.
Tak, to właśnie wierzący dopuszczją się bezczeszczenia zwłok, nawet dziś krojąc na plastry niczym wędliny swych "świętych".
Nie wiem skąd masz info o kulcie rozumu ale zapewniam cię że to był żart i kpina, nic więcej.
Odwracanie kota ogonem mówiąc że to było na poważnie jest tylko próbą zdyskredytowania niewierzących, bardzo absurdalną zresztą.
Menel - nie pieklij się tak (choć to słowo w odniesieniu do niewierzącego jest chyba niewłaściwe;)). Nie mam na celu dykredytacji niewierzących. Pragnę tylko zwrócić uwagę, iż ci, którzy wystąpili niegdyś, bądź występują nadal do walki z "zabobonem" nie byli bądź nie są wcale lepsi od tych, których uważali za "ciemny i barbarzyński motłoch". Ba - częstokroć byli gorsi i w swym "fanatyzmie Rozumu" prześcigali wielu fanatyków religijnych, co oczywiście wcale nie oznacza że ci ostatni mogą być wybielani.
Co do kultów ustanowionych podczas rewolucji francuskiej - informacje o tym są szeroko dostępne i nie stanowią żadnej "tajemnej wiedzy". Wystarczy tylko sięgnąć i poczytać. I dlatego poczytaj co o kulcie Istoty Najwyższej mówił sam Robespierre. Chyba człowieka, który tyle osób posłał na gilotynę nie podejrzewasz o skłonność do żartów?
Anonimowy
"Wystarczy tylko sięgnąć i poczytać."
O to, to...
http://tnij.org/pjmx
Prześlij komentarz