Wczoraj nastąpiło otwarcie nowego portalu internetowego pana Lisa: Na temat. Z założenia jak mi się wydaje miało to przypominać Huffington Post. Wizualnie to i nawet przypomina, też są zdjęcia i duża czcionka, ale kaliber nie ten.W rzeczywistości jest to portal dla wszystkich czyli dla nikogo. Znaleźć tam można i księdza i "szatanistę"Nergala i Hofmana z Kempą, po prostu cuda na kiju. Blogerów ci co nie miara, większość wziętych z kosmosu chyba, piszących o...modzie, urodzie, sporcie itp. Stwierdziłam , że nie jest mi po drodze z tym portalem, a szkoda, bo myślałam, że w końcu będzie portal bez prawicowych oszołomów, księży, przebrzmiałych polityków z drugiego kręgu. "Wprost" , redagowana przez Lisa, była tygodnikiem , który chętnie czytałam, myślałam, że jego portal będzie w takiej samem atmosferze, nie jest. Podobnie jak nowy "Wprost", zdaje się być mniej interesującym. Jak tak dalej pójdzie to w rzeczy samej nie będzie w ogóle co czytać.
Można by śmiało powiedzieć, że wszystko schodzi na "psy" z tym, że i to nie jest prawdą, za to w San Diego prawdą jest, bo oto właśnie tam powstał kanał telewizyjny dedykowany specjalnie dla tych czworonogów.
Pomysłodawcy stacji twierdzą, że pozostawienie psiaka w towarzystwie włączonego telewizora zmniejszy jego stres. Kanał ma w ramówce programy stymulujące – psy bawiące się piłką, psy skaczące w polu kukurydzy, psy w basenie, psy bawiące się z innymi psami... Są też programy uspokajające – to długie ujęcia śpiących zwierząt, mające uspokoić te po drugiej stronie odbiornika. Nawet kolory i dźwięki są dostosowane do psiej percepcji.
Nasza telewizja , programy w niej nadawane , w większości, nie nadaje się do oglądana przez żadnego normalnego człowieka, nie wspominając już zwierząt, choć czasami z nudów to i moje koty patrzą na programy przyrodnicze.W żaden zaś sposób nie da się strawić pana Kuźniara , pana Romanowskiego, Durczoka czy pani Pochanke , którzy są uosobieniem anty-dziennikarzy tworzących tabloidową szmirę, a nie telewizję informacyjną. Profesjonalnych dziennikarzy u nas ci jak na lekarstwo, więc nie dziwota, że nie da się oglądać wiadomości w TV, no może poza Panoramą i Superstacją. Codziennych gazet poza Wybiórczą też brak, dlatego już dawno zrezygnowałam z prasy codziennej. Portale internetowe w większości nastawione są na tanie podsycanie emocji , w których brak rzeczowych artykułów i dyskusji. Kiedy wchodzę na zagraniczne portale to wiem, że oprócz wiadomości, mogę liczyć na interesujące artykuły i opinie znanych i poważanych dziennikarzy. W naszej przestrzeni , w pewnym sensie taką rolę pełni Studio Opinii, choć nie do końca. Gdyby zamieścić w nim jeszcze najnowsze wiadomości, to byłby to jedyny portal na który bym wchodziła, a tak...
Istnieje też dziennikarstwo obywatelskie , ku któremu zaczynam się skłaniać, ale ...i w tej dziedzinie każda nisza została już zagospodarowana, a i przebić się trudno. Póki co jest jak jest i chyba lepiej nie będzie.
2 komentarze:
Na szczęście jest Twój blog, pozdrawiam:)
Coś mi mówi,że chętnie poczytasz "Przegląd", bo z pewnością warto.W kioskach ukazuje się w poniedziałki i starcza na cały tydzień dla tych, którzy lubią czytać tekst papierowy jak ja na przykład.Serdecznie pozdrawiam.
Prześlij komentarz