niedziela, listopad 30, 2008

Rewolucja?

Jestem pod wrażeniem. PO staje się coraz bardziej odważna . Najpierw częściowa refundacja zapłodnienia in vitro, teraz ostatnia wola pacjenta, lub jak kto woli testament życia.
Nie wiem czy te projekty wejdą w życie, obawiam się , że nie. Zbyt silne lobby katolickie będzie robiło wszystko aby zaniechać oba projekty.
Popieram całym sercem projekt nawiązujący do poprzestania uporczywego ratowania życia czy jak kto woli ratowania za wszelką cenę. Sama mam taki dokument , tyle, że po angielsku. W Ameryce większość ludzi podpisuje takie dokumenty , są pokazywane lekarzom, jako ostatnia wola chorego. To dotyczy w zasadzie wszystkich tzw. ciężko chorych, również tych którzy zapadną na śpiączkę czy " żyją" w stanie wegetatywnym , spowodowanym chorobą czy wypadkiem. To jest świadomy wybór człowieka , który będący zdrowym na umyśle zdaje siebie sprawę z tego , że nie ma ochoty aby na siłę , a więc za wszelką cenę sztucznie utrzymywać go przy życiu. Katolicy powinni to zrozumieć, gdyż nawet JP II odmówił poddania się "uporczywej terapii".
Człowiek pozostający w śpiączce , czy w stanie wegetatywnym nawet nie zdaje sobie sprawy z tego , że jest sztucznie utrzymywany , co niektórzy nazywają życiem, ale co to za życie, skoro nie ma sie świadomości , że się żyje. Niech mnie nikt nie przekonuje, że ktoś kto był w śpiączce przez x lat i się z niej wybudził, będzie normalnie funkcjonował, czyli chodził , uczył się czy pracował. Podtrzymywanie ludzi przy życiu, którzy tak naprawdę już nie żyją bo po odłączeniu maszyn nie są w stanie normalnie funkcjonować jest bez sensownym zabiegiem. I nikt mnie nie przekona , że jest inaczej.
Ciekawa jestem ilu z tych wszystkich sztucznie utrzymywanych przy życiu ludzi tak naprawdę tego by chciało , gdyby mogli o tym zadecydować. Obawiam się , że nikt.
Nie chcę aby mnie na siłę utrzymywano przy życiu kiedy zapadnę w śpiączkę, kiedy będę warzywkiem, nawet wtedy kiedy będzie jedynie pracował mózg nic innego. Taka jest moja wola.
Nikt w tej chwili nie jest w stanie zmusić chorego na raka aby poddał się chemioterapii, nikt nie jest w stanie zmusić chorego aby poddał się skomplikowanej operacji , dlaczego wiec ktoś innym może decydować kiedy zaprzestać leczenia czy podtrzymywania przy życiu kogoś , kto o tym nawet nie wie, bo jest tego nie świadomy?
Żeby było ciekawiej, przyznam, że jestem za eutanazją, ale tej w RP nie będzie i to przez następne kilkadziesiąt lat. Musi nastąpić wymiana kilku pokoleń, kościół musi przestać wtrącać się do życia obywateli, wtedy nastąpi przełom w myśleniu i cierpienie przestanie obowiązywać.
Nie tak dawno czytałam w którejś z gazet, że coraz więcej ludzi cierpiących , chorych na raka popełnia samobójstwa w szpitalu. Ulżenie tym ludziom w cierpieniu poprzez eutanazję nie jest chrześcijańską posługą, ani nawet humanitarną, ale patrzenie na cierpiących , zwijających się z bólu ludzi jest.
To paplanie o cierpieniu zbliżającym do Boga jest tak wyświechtane jak szmata do podłogi i trzeba tak naprawdę znaleźć się w takiej sytuacji aby zrozumieć, że lepiej jest umrzeć godnie niż cierpieć nie wiedzieć czemu.
Gdy nasze zwierzęta zapadają na choroby , których nie da się wyleczyć, gdy weterynarz mówi nam , ze nie ma szans , decydujemy się na eutanazję, bo nie możemy patrzeć jak nasi wierni przyjaciele cierpią, ale możemy patrzeć jak cierpią nasi bliscy prawda?
Czy za tym kryje się jakaś logika? Nie , ale też od katolickiego społeczeństwa tej logiki nie oczekuję. Dziwię się jedynie , że w tym swoim katolicyzmie zatracili zdolność do empatii, humanitaryzmu i miłości do bliźniego.

sobota, listopad 29, 2008

Kompromitacja

IPN od momentu przejęcia jej przez pałających nienawiścią Kaczyńskich spełnia rolę partyjnego bicza na niepokornych , uwikłanych w " układy" , niewygodnych " anty autorytetów". Jej podstawowym celem jest niszczenie wszystkich osób , które w jakikolwiek sposób mogłyby zagrażać bliźniakom Kaczyńskim. Bo jak powszechnie wiadomo tylko Oni są jedynymi prawdziwymi patriotami i bohaterami najnowszej ,pisanej przez nich, historii RP. Do tej pory udało im się zniszczyć za sprawą IPN prawie wszystkie autorytety ostatniego 20 lecia. Poprzez pomówienia, teczki, publikacje, raporty i co tam jeszcze. Wszyscy , którzy odegrali jakąkolwiek rolę w budowaniu III RP zostali zmieszani z błotem i umieszczenie na krótkiej liście Kaczyńskich. Obecnie Polska nie ma żadnych autorytetów, oprócz braci mniejszych co jest oczywistą oczywistością. Ktokolwiek ma czelność kwestionować ich autorytet i ich wielkość jest od razu wrzucany do wora pt. ubecy, komuchy, liberałowie, masoni, żydzi, agenci , czyli wrodze nastawieni " gnoje" albo " dziady" próbujący za wszelką cenę sprzedać Polskę obcym , najczęściej Niemcom lub Rosjanom.
Przyszła jednak kryska na Matyska. Tak zwani historycy z bożej łaski popełnili paszkwil o Wałęsie. Rozchwytywany był on niczym ciepłe bułki za czasów PRLu. Zwolennicy Kaczyńskich, Rzeczpospolitej i Wprost, okupowali wydawnictwa IPN aby dostać swoją kość , którą mogli rozrywać na strzępy i tarzać się w tej swojej nienawiści i zawiści. Przecież oczywistą oczywistością był fakt, że taki robol po podstawówce nigdy nie mógłby stać się autorytetem, ani laureatem nagrody Nobla , gdyby nie jego związki z ubecją, esbecją czy innym obcym wywiadem. Takich zaszczytów mogą dosiąść jedynie prawi, genetyczni patrioci, tytułujący się profesurą i piszący swoje prace o Leninie .
Aż tu nagle , ni z gruszki ni z pietruszki wychodzi na jaw , że wielcy historycy , naukowcy, pracujący na partyjne zamówienie PiSu i prezydenta celowo uśmiercili najważniejszego świadka , aby ich publikacja stała się swoistym strzałem wykańczającym ostatni bodajże autorytet tego kraju.
Wszelkie tłumaczenia autorów tego paszkwilu są zbędne i nie wiarygodne. Człowiek , który rzekomo miał zwerbować Wałęsę żyje , ma się dobrze i zaprzecza wszelkim pomówieniom.
Wałęsa nie jest tak do końca z mojej bajki. Wałęsę można lubić lub nie, ale jest on niekwestionowanym liderem Solidarności, człowiekiem , który odmienił naszą rzeczywistość, który otrzymał nagrodę Nobla , który jest bohaterem tamtych czasów. Poniewieranie go , deptanie i poniżanie nie udało się Kaczyńskim. Oni , nigdy nie osiągną tego co osiągnął Wałęsa, a zemsta i kłamstwo zawsze mają krótkie nogi i zaprowadzą Kaczyńskich tam , gdzie już od dawna być powinni, na cmentarz historii.
Kompromitacja po raz kolejny dosięgnęła naszego prezydenta. Człowiek , który wręcz przysięgał na niewinność Gruzinów i za wszelką cenę chciał uwiarygodnić na forum Romanum ich dobre intencje, został właśnie skompromitowany przez swojego wielkiego przyjaciela. Saakaszwili właśnie przyznał się , że to on wywołał " wojnę" w Osetii . Jeszcze powinien przyznać się do incydentu ostrzelania kolumny prezydenckiej , którą to właśnie on zainicjował. Wielki demokrata Gruziński stracił już wszystko co miał do stracenia. Odwrócili się od niego wszyscy , łącznie z wspierającym go rządem USA. Niebawem nastąpią przyśpieszone wybory, Ameryka wystawi w nich swojego sojusznika, który zapewne je wygra. Kaczyński stracił przyjaciela i honor, pozostała mu jedynie Ukraina i Azerbejdżan, chyba, że zapisze się do powstającej antyeuropejskiej partii Klausa, czego nie wykluczam.Tak czy siak, LAK się skompromitował , ale jak się jest naiwniakiem to się za to słono płaci.

piątek, listopad 28, 2008

Samotny biały żagiel

Siedzi Lesiu w piaskownicy,nóżkami tupie , piachem po oczach sypie i krzyczy : Oddajcie mi Krzysia, mojego misia, do niego jedynie mam zaufanie , niech on znowu moich ochroniarzem pozostanie, bo jak nie to sam pojadę do Azji bez ochrony.
Tak sobie Lesiu tupał , krzyczał i groził, ale nic z tego . Krzysiu nie pojedzie z Lesiem. Lesiu dostał nowego " misia" , któremu na powitanie podobno " won , gnoju" rzucił i do swoich zabawek w piaskownicy powrócił.
Może to wszystko śmieszne by było , gdyby nie o głowę państwa chodziło, ale chodzi.
Toteż skłaniam się ku tezom pana Palikota, że z naszym prezydentem nie wszystko jest dobrze i powinien jak najszybciej poddać się badaniom psychiatrycznym. W każdym normalnym, cywilizowanym i demokratycznym kraju, ktoś taki jak Lecha Aleksander Kaczyński , już dawno zostałby pozbawiony tej najwyższej funkcji w państwie.
Ostatnie infantylne zachowanie LAK w sprawie ochrony jego osoby , uporczywe upieranie się przy ppłk Olszowcu i teatralna wręcz rezygnacja z BORu podczas wizyty w Azji ,powinno być wystarczającym dowodem na jego natychmiastowe odwołanie. Wyliczanie wszystkich kuriozalnych zachowań i wyrażeń prezydenta , jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich 2 lat zajęłoby kilka stron.
Sam fakt, że prezydent stosunkowo dużego państwa w Europie środkowej nie jest w stanie nawiązać żadnych sojuszy ze swoimi Unijnymi partnerami , w zamian za to otacza się garstką mało lub wcale nie liczących się VIPów ze wschodu , świadczy o tym, że większość Europy i świata poznało się na Kaczyńskim i nie ma zamiaru tolerować jego infantylnego zachowania.
Kaczyński pozostał sam , jak samotny biały żagiel , pragnący za wszelka cenę udowodnić światu, że jego jedyni przyjaciele to prawdziwi demokraci.
Przedwczoraj Condoleezza Rice podkreślała, że USA "nie będzie naciskać sojuszników w sprawie przyznania Ukrainie i Gruzji planu MAP na rzecz członkostwa w NATO".
Daniel Fried, zastępca pani Rice powiedział wprost:
"Spójrzmy na te kraje realistycznie - w najbliższych latach nie będzie dla nich oferty wejścia do Sojuszu. Pomóżmy najpierw Gruzji wzmocnić demokrację. Zamiast wielkiej debaty o MAP powinniśmy skoncentrować się na tym, co już uzgodniliśmy: że kraje te kiedyś dołączą do NATO, ale przed nimi jeszcze mnóstwo pracy. "
Jak widać polityka zagraniczna prezydenta okazała się całkowitym fiaskiem, a jej priorytety - utopią. Sęk w tym, że prezydent nie do końca zdaje sobie z tego sprawę i dalej pisze do Unii Europejskiej kuriozalne listy, w których opowiada, jak to sam przekonał się o obecności rosyjskich wojsk okupacyjnych na terenie Osetii Południowej i wspiera coś z czego jak widać wszyscy już zrezygnowali.

czwartek, listopad 27, 2008

Thanksgiving Day

Dzisiaj Ameryka obchodzi swoje największe święto, Święto Dziękczynienia.
Nie jest to święto religijne jak nie którzy sugerują, to jest święto rodzinne. Nie ma żadnych prezentów, zbędnych dekoracji ani komercji. Jest za to suto zastawiony stół , wokół niego rodzina , ploteczki, pogaduchy i mecz futbolowy, jako gwóźdź programu. Żadne inne święta nie są tak obchodzone jak Thanksgiving, bo Thanksgiving obchodzą absolutnie wszyscy bez względu na swoje pochodzenie czy wyznawana religię. I co ważne nie jest aż tak skomercjalizowane jak Christmas.
Amerykanie w ten dzień, zasiadając do stołu zazwyczaj podsumowują cały rok , dziękują za to co ich dobrego spotkało i cieszą się , ze po raz kolejny mogą spotkać się z całą rozproszoną po całej Ameryce rodziną.
W tym roku być może będzie mniej dziękowania, choć ten kryzys mimo wszystko nie dotknął wszystkich i jest wielu , którzy radzą sobie całkiem dobrze. I nie mam tu na myśli krezusów bankowych, graczy giełdowych, ale zwykłych , przeciętnych obywateli. Ci, którzy nabrali kredyty na piękne oczy i stracili swoje domy zapewne dziękować nie będą mieli za co. Ci, którzy w wyniku redukcji utracili pracę tez nie koniecznie mają się z czego cieszyć. Są jednak ludzie , którzy nie inwestowali, nie brali kredytów, ale ciężko pracowali i mają się z czego cieszyć.
Media często nakreślają obraz Ameryki , jako kraju pogrążonego po pachy w kryzysie, gdzie ludzie ledwo dają sobie radę a bezrobocie sięga zenitu. Bzdura. Bezrobocie sięga 6,5% w tej chwili. Tak to jest ewenement , bo do tej pory bezrobocie sięgało 3,5% a więc jest widoczna zmiana, ale nie jest to powód do paniki. Niektórym marzy się aby w RP bezrobocie sięgało 6,5% a przecież u nas jest rozkwit czyż nie?
Amerykanie mają wiele powodów do dziękowania . Prezydentem został Obama i już zabiera się do pracy, ma w zasadzie wybrany swój gabinet , który zacznie działać w dniu jego inauguracji. Jako jeden z 3 bodajże prezydentów w całej historii USA Obama zabrał się z takim impetem do pracy. Jego priorytetem jest obniżenie skutków kryzysu finansowego i do tego celu powołał najlepszych z najlepszych think -tanków w Ameryce.
Osobiście wierzę, ze Obama i jego gabinet wyprowadzą Amerykę z kryzysu, wierzę w jego zdolności przywódcze i w profesjonalizm członków jego gabinetu. Za rok Amerykanie będą mieli jeszcze więcej powodów do dziękowania, choć jak wspomniałam i dzisiaj im ich też nie brakuje.

PS.
Tak na marginesie . Zadziwiają i irytują mnie ci wszyscy " eksperci" od Ameryki, którzy poniewierają amerykanami, wyśmiewają amerykańskie święta, a tak naprawdę to , o ile w ogóle, byli tam krótko , obracali się wśród nielegalnych emigrantów i g___o o Ameryce wiedzą , ale swoje 3 grosze zawsze muszą wsadzić.

Happy Thanksgiving to all of you :))

środa, listopad 26, 2008

Nazbierało się.

ABW potwierdziła moje przypuszczenia . Strzały w pobliżu samochodu, którym jechał LAK były chamską prowokacją watażki, strzelali Gruzini. Nie Rosjanie i nie Osetyńcy. Wszyscy poznali się na tej grubymi nićmi szytej aferze tylko biedny , zagubiony i przestraszony LAK wciąż jeszcze tkwi w przekonaniu , że kto jak kto ale jego jedyny przyjaciel nie mógł zrobić mu takiego głupiego kawału.
*****
Moje wczorajsze wątpliwości co do profanacji zwłok Sikorskiego też zdają się potwierdzać. IPNowscy nie dowiedli nic , nie znaleźli żadnych nowości i trudno im będzie zrzucić winę na sowietów za śmieć generała. Było więc wyłuskiwać z katakumb zwłoki za nasze pieniądze?
IPN się wyraźnie nudzi, lustracja przebiega dość wolno, zresztą kogo by tu jeszcze zlustrować i z cokołu strącić? Wszyscy dawni bohaterzy zostali przez IPN skutecznie wdeptani w glebę .Teraz to już nawet nie mają czyich zwłok wywlekać i ich profanować, chyba, że ......jak jeden z moich komentatorów zasugerował, zajmą się badaniem kto tak naprawdę zabił " króla" polski 2000 lat temu.
****
Obie te sprawy to jeszcze nic w porównaniu z tym co zrobiła TVPiS. Otóż dopuściła się prawdziwego skandalu, godzącego w " chrześcijański system wartości i służbę umacniania rodziny".
TVPiS została oszukana, wmanewrowana wręcz w promocję homoseksualizmu. A przecież misją tejże jest szerzenie kultury chrześcijańskiej poprzez tak wzniosłe programy jak " Gwiazdy tańczą na lodzie" czy " Warto rozmawiać " z oszołomem Pospieszalskim czy występy Dody.
Emitowanie " Gali Róż" z pedałami w roli głównej naraziło nie tylko moherowy ciemnogród, ale i genetycznych narodowych-katolików na wielką traumę. Pokazując obleśnych , wstrętnych zboczeńców, którzy jak powszechnie wiadomo kopulują na trawnikach i w pobliskich krzakach , TVPiS dopuściła się promocji tej brrrr, orientacji seksualnej. Wszyscy , którzy mieli to nieszczęście oglądać ten homo-promocyjny program zostali poddani autosugestii , że gej jest ok. Więcej, Tomasz Lis w swoim poniedziałkowym programie śmiał kontynuować tę promocję pedalstwa, niczym kurczaki w markecie. Narażając , szczególnie młodych widzów na skorzystanie z tej promocji i zostanie homoseksualistą.
Za tą wstrętną propagandę ktoś musi odpowiedzieć, toteż jutro zbiera się cały zarząd TVPiS , z Zybertowiczem, Robertem Nowakiem i Rydzykiem aby przedyskutować ten cały incydent , tę prowokację i sabotaż wartości chrześcijańskich.@
@http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20081126&id=po21.txt
*****
Wojna tak naprawdę to dopiero wybuchnie. Pisać o tym będą nie tylko Rydzykowy ND czy ultra-katolik Terlikowski, który notabene na swoim blogu ubolewa nad sodomą i gomorą jaką sprowadzi na USA Obama, ale pisać będą też inne gazety. Wojna będzie dotyczyła zapłodnienia in vitro. Właśnie przed chwilą premier zadeklarował , że jego rząd jest za refundacja tego zabiegu. Odezwą się proliferzy, którzy będą modlić się dniem i nocą nad niewykorzystanymi zarodkami , księża będą bębnić na alarm, a mohery będą tłuc parasolkami, kulami i laskami wszystkich w około. Pedalstwo zejdzie na dalszy plan, teraz zarodki zajmą miejsce honorowe w narodowej debacie.
Daleko nam jeszcze do cywilizacji, oj daleko. Jeszcze wiele wojen przed nami, krzyże w szkołach i urzędach państwowych, eutanazja, badania nad komórkami macierzystymi czy związki partnerskie osób homoseksualnych. I aż łza się w oku kręci, że Obama nie został polskim prezydentem, bo wszystkie te wojny , które nas czekają rozstrzygnąłby jednym pociągnięciem pióra, jak to zamierza zrobić u siebie.

wtorek, listopad 25, 2008

profanacja- prowokacja


Ta cała ekshumacja to nic innego jak profanacja zwłok człowieka , który zginął 65 lat temu w wypadku lotniczym. Kogo to właściwie interesuje, poza garstką genetycznych patriotów i oszołomów z IPNu, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić zbrodnie sowietów.
Daleko mi od rusofila, Sowieci popełnili wiele zbrodni i wszyscy dobrze o tym wiemy, ale udowadnianie teraz po tylu latach, że Sikorski został zamordowany przez KGB czy jak inni sugerują przez Anglików coś zmieni? Wskrzesimy go tą rewelacją? A może IPN postawi w stan oskarżenia całą Rosję lub Anglię?
Myślę , że nadszedł czas aby rząd przestał finansować tę chora instytucję, która lekką ręka wydaje ponad 150 tysięcy na wyciąganie z grobu szczątków ludzkich. Do czego to doszło? Jak chory musi być ten kraj , aby zajmować się takimi sprawami, kiedy w koło aż roi się od kryzysów, kiedy ludzie zmagają się z ubóstwem , głodem i chorobami. Jakim prawem rząd pozwala na takie ekscesy?
Pomijam już to , że ta ekshumacja nic nie udowodni , niczego tak naprawdę nie zmieni . Zwolennicy teorii spiskowych dalej będą snuli swoje opowiastki jak to ich bohater zginął z rąk sowietów. Tymczasem wiadomo, że Sowieci nie prowadzili żadnych akcji sabotażowych na Gibraltarze. A rola Sikorskiego w walce z sowietami jest wielce przeceniana. Sikorski nie był na tyle istotną postacią, by go zabijać. Poza tym jego usunięcie nie powodowało, że Polski rząd w Londynie przestałby istnieć. Nie było więc ani jednej racjonalnej przesłanki, żeby sowieci mieli go zabić. Stalin doskonale wiedział, że ani premier Churchill, ani prezydent Roosevelt nie popierają Sikorskiego w konfrontacji z ZSRR. Churchill skłonił nawet rząd polski do wycofania z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża prośby o przeprowadzenie śledztwa w sprawie mordu na oficerach polskich w Katyniu.
Gdyby IPN poprosiło rząd WB o wgląd do odtajnionych akt być może obyłoby się bez tej dzisiejszej profanacji. Jednakże zaspokojenie własnej fobii i fobii genetycznych patriotów uczulonych na wszystko co kojarzy się z Rosją jest jak widać większe od racjonalnych działań.
Mam podejrzenia , że specjaliści kojarzeni z IPN zrobią wszystko aby udowodnić jednak , że Sikorski zginął z rąk sowietów. Bez względu na to czy taka była prawda. Ta profanacja jest robiona na zamówienie partyjne a wyniki tej ekshumacji muszą być zgodne z partyjnymi założeniami . Sikorski zapewne nie raz już się w tej trumnie obrócił na samą myśl co też ci jego rodacy robią z jego szczątkami. Teraz jego będą obracać, przewracać , prześwietlać i analizować . Tylko po co ? Dla udowodnienia swojej głupoty i fobii?

poniedziałek, listopad 24, 2008

Prezydent wszystkich Gruzinów


"Ja nie czułem świstu kul wokół siebie-powiedział Lech Kaczyński."
No przepraszam bardzo, ale będąc wtulony w fotel opancerzonego mercedesa trudno słyszeć świst kul.
I tu jest sedno sprawy. Nie słyszał świstu, ale wie, że świstały i mało tego wie z czyjej broni.Jakby kto miał jeszcze jakiś wątpliwości to Lech Aleksander powie , że świstały z kałasznikowa, rocznik 1945, ten sam , który świstał przez lat dziesiątki i nigdy świstać nie przestał. Co więcej Michał Kamiński powiedział dzisiaj , że Polska jest na liście życzeń Rosji, cokolwiek miałoby to oznaczać. Wgłębiając się w rusofobię prezydenta i jego paziów śmiem twierdzić, że lada moment nastąpi IV czy też V rozbiór Polski. Rosja po prostu czyha aby wyrwać sporą cześć RP, wziąć ją pod swoje skrzydła ,gnębić i rusyfikować. Tę drugą część wezmą zapewne germańscy i też będą gnębić i germanizować.
Oba te kraje nie mają nic lepszego do roboty tylko nas okupować i zniewalać. Logika prosta jak mechanizm cepa. Nic dodać nic ująć , tylko siąść w kącie i płakać nad debilizmem miłościwie nam panujących, tudzież doradzającym prezydentowi wszystkich Gruzinów.
Lech Aleksander nie tylko prosi o pomoc dla swojego biednego narodu gruzińskiego, ale tę pomoc przydziela i to w kwocie 2,5 miliona euro.
Daleko mi od dawania ludziom " ryby", wolę aby dali wędkę coby ludzie sami sobie tę rybę złowili, ale przegięcia Kaczyńskiego są tak wielkie , że aż grzech nie ująć się za tymi biednymi , nie dożywionymi dziećmi polskimi, które jakby na to nie spojrzeć na świat się nie prosiły. 2,5 miliona euro wykarmiłoby 2 miliony polskich dzieci, ale Kaczyński ma w głębokim poważaniu polskie dzieci , polskie rodziny i cały ten kraj. Dla niego liczy się już tylko Gruzja, kraj tanim winem płynący, prawdziwe eldorado ,w którym mógłby osiągnąć poparcie większe aniżeli w RP.
Obecnie , jak widzę, Kaczyński ubolewa nad prorosyjskim lobby jakie się zawiązało w naszym kraju. Hmmmm. Nie ja jedna i nie ostatnia ,nie poddajemy się tej uporczywej antyrosyjskiej propagandzie kreowanej przez Kaczyński Co.
Zdrowy rozsądek jest o wiele większym sprzymierzeńcem niż emocje, szczególnie jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i dobro własnego kraju. Czego życzę prezydentowi w dalszej jego posłudze .

Maliniak z watażką wywołują wojnę?


Wystarczy spojrzeć na to zdjęcie i już wiadomo co chodzi. Watażka w dobrym humorze, bo mu się prowokacja udała. Kaczyński przestraszony pewnie w gaciach pełno ma. I wie , że to te wstrętne Ruskie nie dość, że Osetię okupują to jeszcze śmią Kaczora Wielkiego ostrzeliwać.
Wszystko to jest grubymi nićmi szyte. Watażka, ludobójca i zbrodniarz wojenny, który wywołuje wojnę z Rosją, zabija Osetyńców z podkulonym ogonem ucieka i płacze . Nadworny Rusofob Kaczyński, który na nieszczęście jest prezydentem RP daje się nabrać na te gierki . Jeździ w tą i we wt ą pociesza watażkę, występuje w imieniu narodu, choć ten przyzwolenia mu na to nie dał i brnie w szambo aż po kolana. Za sprawą Kamińskiego , Handzlika i Kownackiego kreuje swoją własną amatorską politykę zagraniczną , która nie ma nic wspólnego z naszym rządem. Za wszelką cenę chce stać się wielkim w Gruzji, na Ukrainie i Azerbejdżanie. Gdzie indziej nie ma szans, nawet w swoim własnym kraju. Jedzie po raz enty do Gruzji , za nasze pieniądze napić się kwaśnego wina i wesprzeć człowieka, który rok temu, 7 listopada 2007 roku, spacyfikował opozycję siłami policyjnymi i doprowadził do pobicia dziennikarzy niezależnej telewizji.Człowieka , którego notowania po wywołanej wojnie z Rosją spadły do zera.
Bez uzgodnienia z BOR i wywiadem watażka wywozi Lecha do innego kraju, kraju, który nie ma woli należeć do Gruzji. Tam padają strzały. Nikt nie wie skąd i od kogo one pochodzą.
W Osetii Pd. takie ostrzeliwania są na porządku dziennym, to nie jest jakaś nowość, wystarczy uważnie czytać biuletyny dostarczane na biurko prezydenta RP aby o tym wiedzieć. Kaczyński dał się podpuścić , nie po raz pierwszy. Prowokacja była zaplanowana , aby zwrócić uwagę ,albo podkreślić jakie to te ruskie są okropne i jak trzeba się ich bardzo bać.
Gdyby to był zamach , Kaczyński był nie żył , a żyje. Winę za ten incydent, który pomału staje się kpiną i farsą ponosi watażka Saakaszwili , nie Rosjanie.
Kaczyński jest wielkim wizjonerem, on już wie , kto strzelał i po co. Z Kaczyńskiego drwi sobie cały świat, on na tym już nie ucierpi, ucierpi jedynie wizerunek Polski. Stosunki z Rosją i tak bardzo napięte zostaną prawdopodobnie zerwane.
Rusofob targa się na coś o czym nie ma pojęcia. Nie udało się zabłysnąć w sprawie tarczy, która coraz bardziej się oddala, trzeba zabłysnąć na innym polu, tylko , że akurat to pole przerasta tego maluczkiego człowieczka i wpycha cały naród w otchłań.
Osobiście nie mam żadnych wątpliwości , że wczorajsza akcja była zwykłą chamską prowokacją Saakaszwilego. Wystarczy przeanalizować jego wypowiedz tuż po tym incydencie, aby mieć pewność.Stwierdził on , z uśmiechem, że po tym wydarzeniu Europa nie będzie już miała wątpliwości, iż Rosjanie nie przestrzegają porozumienia. Wystarczy ?
Europa i USA w tej chwili z niesmakiem myślą o Polsce i zaczynają uważać nas za kraj nie stabilny i awanturniczy, który destabilizuje strukturę europejską, sabotuje działania tej struktury i brata się ze słabymi na bazie fobii. W takiej sytuacji nie możemy liczyć na poparcie ani Unii ani Ameryki. wszelkiego rodzaju wymyślone wypowiedzi Obamy o tarczy nie wpłynęły zbyt korzystnie na nasz wizerunek. I kto wie kiedy i czy w ogóle wizerunek naszego państwa się zmieni. Na pewno nie teraz kiedy rząd mówi swoje a prezydent swoje. To jest schizofrenia z którą świat nie ma zamiaru się mierzyć. Światowa polityka ma inne problemy do rozwiązywania, a nie użalanie się nad geopolitycznym położeniem Polski. Kaczyński i jego ministrowie jednak tego nie są w stanie zrozumieć i pchają nas w kierunku samounicestwienia. Polska nie jest i nie była pępkiem świata ,czas to zrozumieć i działać w zgodzie z unijna polityką. Chyba , że Maliniakowi Kaczyńskiemu marzy się jakaś wojna , III wojna na wzór Saakaszwilego. A to już rzeczywiście zupełnie co innego.

niedziela, listopad 23, 2008

Kaczyński grozi

Wkurzył się konusik i palcem grozi. " Jeśli media nadal będą interesowały się panią poseł Kruk to my pokażemy tamte sprawy ." Chodzi o jakiegoś posła co to , ponoć, po pijaku w Sejmie przemawiał. Kto to taki Kaczyński milczy, ale bat na dalsze rozmowy o niedyspozycji pani Kruk w ręku ma. Ciekawe która partia pierwsza na temat alkoholu w Sejmie zamilknie i sprawę zatuszuje, znaczyć to będzie , że o jej posła Jarkowie chodzi.
Polacy to pijaki, cały świat o tym wie, piją przy każdej okazji , a gdy takiej nie ma to okazję znajdą, choćby z okazji środka tygodnia. Nie jednemu zapewne przytrafiło się przyjść nawalonemu do pracy, albo choćby na gigantycznym kacu, co kończyło się dyscyplinarką.
Tak też powinno być w Sejmie, jakby nie było to jest miejsce pracy i obowiązywać powinien ten sam kodeks , jaki powszechnie obowiązuje. Chowanie się za immunitetem jest nie poważne , sam immunitet stwarza jakoby okazję do łamania prawa za które się potem nie odpowiada. Jak widać wszędzie są równi i równiejsi. Posłom wolno , zwykłym obywatelom już nie. Poseł powinien odpowiadać za swoje przewinienia w ten sam sposób jak każdy obywatel.
Swoją drogą ciekawe co się wyprawia w kuluarach Sejmu, może opinia publiczna powinna wiedzieć, który z posłów nadużywa, który śpi skacowany podczas debaty sejmowej, który przynosi wstyd parlamentowi swoim zachowaniem. Przyłapanie posłanki Kruk w stanie nietrzeźwym to czysty przypadek. Obawiam się , że takich zdarzeń jest więcej, ale dyskrecja kolegów parlamentarzystów nie pozwala na ich ujawnienie. Czy my wyborcy nie mamy prawa wiedzieć na kogo głosowaliśmy i kogo wybraliśmy na swojego reprezentanta w Sejmie czy Senacie? Uważam, że takie prawo nam przysługuje , choćby po to , aby po raz kolejny nie wybrać lubiącego nadużywać posła do Parlamentu RP.

sobota, listopad 22, 2008

Powiedział co wiedział

Zajmowanie się Kaczyńskim Jarosławem i jego aforyzmami jest wręcz poniżające. Z ust tego człowieka nie padło jeszcze nic co tak naprawdę zasługiwałoby na jakiś sensowny komentarz. To blablanie jest tak bezsensowne, że aż nawet nie śmieszne. Człowiek , który na nasze nieszczęście był premierem i wciąż jeszcze ma zamiar nim być, wygaduje bzdury i to co dnia gorsze. Podobno prezes PiS , jak i cała jego partia otwierają się na młodych, tworzą jakieś portale internetowe, wychodzą na przeciw młodym gniewnym. Podobno, bo z taką retoryką to chyba nie za daleko dojdą. Klęska ostatnich wyborów Kaczyńskiego nie nauczyła absolutnie niczego. Nie abym się spodziewała jakiejkolwiek zmiany. Ludzie w pewnym wieku już się nie zmieniają, mimo usilnych prób. Jarkowi jest dobrze w tym przy ciasnawym gorsecie, tej wyświechtanej marynarce z lumpeksu i zdezelowanych mokasynach. Jego image odzwierciedla jego mentalność.

Platforma Obywatelska chciała wykreślenia z konstytucji trzech ustępów artykułu 105, dotyczących tzw. immunitetu formalnego, czyli takiego, który ogranicza odpowiedzialność karną parlamentarzystów (jest jeszcze immunitet materialny, który chroni parlamentarzystę przed odpowiedzialnością za działalność wynikającą z jego mandatu np. wystąpienia w Sejmie).
Niestety, kolejny projekt legnie w gruzach bo głosy PO i PSL nie wystarczą do przeforsowania tej ustawy.
Bo oto guru moherów występuje w Sejmie i mówi:
" Immunitet jest pewną ochroną dla opozycji przed działaniami władzy, nie zawsze zgodnymi z prawem ."
W ten oto sposób Jarek uzasadnia dlaczego PiS nie poprze projektu PO.
W zasadzie trudno się było spodziewać innej reakcji ze strony Jarka. W końcu to w PiS zasiadają alkoholicy , którzy przychodzą do Sejmu nawaleni jak meserszmit, to w PiS zasiadają piraci drogowi, którzy prują z prędkością 150 km na godzinę za konwojem i w poważaniu mają prawo.
Dlatego też immunitetu znieść nie pozwolą bo wszyscy winni musieliby stanąć przed ręką sprawiedliwości i odpowiedzieć za swoje wykroczenia.
Hipokryzja tych ludzi jest niesamowita. Aż brak słów , ale przyjdzie kryska na Matyska, skończy się PiS , skończy się to prostactwo i buta, charakterystyczna dla maluczkich, od których roi się w tej formacji.

piątek, listopad 21, 2008

Doły, odłoty i stan wskazujący.


Lech Aleksander Kaczyński sięgnął dna , tak krzyczą dzisiejsze media, ale przecież dno to on osiągnął zaledwie kilka miesięcy po wyborze na prezydenta, więc jak to nowość? Mimo wpadek i gaf wciąż jednak 23% Polaków go popiera i to jest dopiero żałosne. Nie to , ze LAK dołuje, bo będąc takim prezydentem byłoby wręcz wielką sztuką aby brylować i osiągać wysokie notowania.
Jak można popierać Prezydenta, który 19 Listopada jedzie do Gliwic w ramach swojej Kampanii reelekcyjnej i tam na forum Romanum głosi coś takiego:
" Jeżeli Rzeczpospolita liczymy od czasów Kazimierza Jagiellończyka, to ie było w niej tej części Śląska, w której dziś jestem. To jest zdobycz II Rzeczpospolitej."
I tu właściwie powinien skończyć się cały komentarz do sprawy. Ale dla tych co nie kojarzą o co chodzi. Otóż Gliwice pozostawały Niemieckie aż do końca II wojny Światowej. A więc Prezydent II RP, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny UG i UKSW w Warszawie nie ma podstawowej wiedzy o historii swojego kraju , ale wszem i wobec ogłasza się genetycznym patriotą , propagującym politykę historyczną. To jest jakaś kpina , wstyd, zwykły obciach. I jak taki człowiek może mieć jakiekolwiek poważanie wśród obywateli?
Te 23 % , które go popiera to nie kto inny jak stado moherowych baranów, nieudaczników, z podstawowym wykształceniem, oglądających obrazki w swoim ulubionym brukowcu " Fakt" i słuchających obskurnych, wypowiedzi na antenie RM.
Żaden inny normalnie myślący człowiek , poza Zybertowiczem, Gwiazdami i Walentynowicz, nie może poprzeć kogoś , kto prawi farmazony ,takie chociażby jak te w Gliwicach.
W dzisiejszej Rzepie, można przeczytać wywiad z Jarkiem, wielkim strategiem PiS.
Oto link do wywiadu:
Jarek szykuje Manifest Styczniowy, ale rewelacji nie będzie. Jego założeniem jest na pieszo zdobywanie podkarpackich parafii, Ot i elektorat. Na bazie tychże parafii, Jarek będzie dążył do zdobycia samodzielnej, niepodzielnej, dyktatorskiej władzy. Facet w tym Klarysewie pobłądził i to daleko. Wpadł w jakąś czarną dziurę i wylądował w XIX wiecznej wsi, stąd też jego majaki o wygranych wyborach, dzięki wiejskiemu elektoratowi.
W 2005 roku Lech Kaczyński rozesłał do proboszczów list z broszurą PiS. Jednakowoż nie spodobało się to klerowi, który skomentował to tak:
"Nie ma nic paskudniejszego niż podpieranie się przez polityków autorytetem Kościoła. Kampania PiS to tani chwyt. Zdjęcia z Papieżem czy fotki z komunii św. podpinane do broszur wyborczych - to nie jest godne prawdziwego polityka. Zawsze to piętnuję, to nieuczciwe i małe."
Może warto podesłać ten fragment Jarkowi, coby na darmo piechotą po parafiach nie latał, bo jak widać na niewiele się to zda. Parafrazując klasyka miałeś chamie złoty róg , ostał ci się ino Rydzyk. Hahaha
A na osłodę tej gorzkiej prawdy, pani Kruk, tak ta sama wielka Dama PiSu, przewodnicząca KRRiT, była pracownica BBN i NiKu za Lecha Kaczyńskiego.
Otóż pani Kruk została przyłapana przez dziennikarzy w stanie wskazującym na spożycie i to w Sejmie. Ubaw po pachy, zresztą sami zobaczcie:

czwartek, listopad 20, 2008

Przęgięcia KK


Buta kościoła katolickiego przeszła najśmielsze oczekiwania. Kościół Katolicki zwany także powszechnym uwierzył , że rządzi Polską i w związku z tym wolno mu absolutnie wszystko. Niestety nasze kolejne rządy na przełomie 20 lat utwierdzały tę instytucję w takim przekonaniu, to teraz mają czego chcieli.

Szczytem bezczelności wykazał się ksiądz Mirosław Piesiur z Komisji Majątkowej przyznającej Kościołowi rekompensaty za nieruchomości utracone w PRL . Poczuł się zniesławiony przez warszawskich samorządowców i poskarżył się prokuraturze. Co prawda prokuratura już rozważa umorzenie , a raczej nie przyjęcie pod rozwagę jego doniesienia, ale fakt pozostaje faktem.

Chodzi o to , że wyżej wspominana komisja oddala siostrom elżbietankom grunty warszawskiej dzielnicy Białołęka za 30 mln. Grunt ten, czyli 47 ha, wyceniany jest na kwotę 240 mln. zł. Władze Białołęki planowały na tym terenie wybudować szkoły, przedszkola i boiska . Decyzję Komisji uznały za rażącą niegospodarność i zawiadomiły prokuraturę. Sprawa jest w toku.

Tymczasem duchowny poczuł się zniesławiony. Ksiądz uważa, że władze Białołęki fałszywie oskarżyły Komisję Majątkową i rzeczoznawców. Należy dodać , że do tej pory (ponoć ma się to zmienić) jedynie kościół powoływał rzeczoznawców, którzy wyceniali wartość zwracanych kościołowi gruntów anie strona rządowa. Chyba nie muszę pisać, że ci tzw. rzeczoznawcy mieli z tego zapewne jakiś procent . Komisja majątkowa okrada to państwo od 1991 roku. I nikt do tej pory nie ruszył ręka aby zaprzestać temu haniebnemu procederowi. Klechy opływają w zbytkach, handlują nieruchomościami i bezczelnie śmieją się nam , Polakom w twarz. Wszystko to odbywa się za przyzwoleniem rządu RP.


Za przyzwoleniem rządu odbywa się swoista katolicka indoktrynacja w szkołach. Na lekcjach religii dzieci uczą się wręcz niesamowitych bzdur i to w XXI wieku. Jeżeli jesteś świadomym rodzicem zabierz swe dziecko z tej lekcji i już nigdy go na nie nie puszczaj. To jest nie do pomyślenia czego ci katecheci się dopuszczają.

Dzieci z warszawskiej podstawówki usłyszały od katechetki, że człowiek niewierzący to jest taki zwierz. W podręczniku do II klasy liceum „Z wiarą w życie i świat” można przeczytać: „Istnieje groźna dla człowieka pokusa, żeby egzystować na poziomie właściwym dla świata zwierząt.


Aborcja i eutanazja wymieniane są jednym tchem z terroryzmem i wojnami domowymi. Zważywszy na ilość miejsca, jakie zajmuje w cyklu nauczania problem aborcji, można by dojść do wniosku, że jej zakaz to jedna z głównych prawd wiary. Mnóstwo tu opowieści o kobietach, które TO zrobiły, co skończyło się całkowitym załamaniem. Uleczył je dopiero udział we mszy świętej. Te, które mimo wszystko TEGO nie zrobiły, żyły długo i szczęśliwie. Pisząc o potrzebie solidarności społecznej, autorzy do bezbronnych zaliczyli dzieci nienarodzone, osoby starsze i nieuleczalnie chorych. Dzieci narodzone na tej liście się nie zmieściły.


Co powinien zrobić podniecony gimnazjalista? Modlić się, aby odwrócić uwagę od tego, co go zniewala: „ Módlmy się za narody świata i za każdym oddechem wymieniajmy jakiś kraj: Panie, pomóż Anglii, Francji, Niemcom, pomóż Chinom, Indiom, Japonii. Kiedy komuś nie przychodzą do głowy żadne kraje, niech wymienia zamiast nich miasta i wioski” – zaleca podręcznik „W moim Kościele”. Onanizm to grzech „gorszy od bomby atomowej” – dowiadują się licealiści z opowieści o chłopcu, który popadł w ten zgubny nałóg.

Jak uczy podręcznik – dziecko nienarodzone ma bezwzględne pierwszeństwo. „To ono rządzi! Jest całkowicie niezależne, pod dwoma warunkami: że nikt nie zniszczy »skafandra« , i że będzie otrzymywać od matki pożywienie”. Modli się wraz z całą rodziną i podskakuje w łonie, gdy matka przyjmuje komunię świętą. In vitro jest bezdyskusyjnie zakazane.

W jednej ze szkół ksiądz nakazał rozwiązanie kółka gier RPG i Fantasy w jej liceum, bo uznał to za satanizm. W Kościelcu koło Proszowic w związku z nawiedzeniem wsi przez kopię cudownego obrazu jasnogórskiego proboszcz zarządził trzydniowe rekolekcje, a dyrektor potulnie zamknął szkołę. Zakaz organizowania dyskotek w piątki to niemal powszechna praktyka. W jednym z liceów na korytarzu zawisło ogłoszenie: „Katechetka informuje, że andrutów jeść nie wolno, bo przypominają ciało Chrystusa”. Zdarzały się przypadki, że na radzie pedagogicznej katecheta żądał obniżenia oceny ze sprawowania uczniowi, który zamiast: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, mówił tylko: niech będzie pochwalony.


Religia ma w szkole status eksterytorialny. O treściach i formach nauczania decyduje Kościół, Ministerstwo Edukacji nie ma nic do powiedzenia. Obsada stanowisk katechetów zależy wyłącznie od biskupa. Ale w drugą stronę ta niezależność nie zawsze obowiązuje. W wielu szkołach katecheta pełni funkcję oficera ideologicznego, który pilnuje, by kościelne zalecenia były przestrzegane w szkolnym życiu.


To są jedynie fragmentu obszernego artykułu z "Polityki" oto link do całości.



Czytając to aż włos się na głowie jeży.Czego to uczą w szkole światli katecheci. Nie przypominam sobie , abym kiedykolwiek w mojej przygodzie z katechezą była poddawana takiej propagandzie , a przyznać muszę, że na religię uczęszczałam od pierwszej klasy szkoły podstawowej aż po klasę maturalną.

Nie wiem , jak rodzice radzą sobie z tą indoktrynacją. Zapewne w dalszym ciągu zapisują dzieci na te lekcje, aby nie być wytykanymi palcami przez ogół czarnych owieczek i zaścianka kultywującego pseudo katolicyzm. Szczerze mówiąc jest mi tych rodziców żal i cieszę się , że ja nie muszę podejmować takich kontrowersyjnych decyzji.Zapewne znalazłabym się wraz z moim dzieckiem w kręgu opętanym przez szatana, bo z całą świadomością wybrałabym lekcje etyki, aniżeli pranie mózgu pod egidą KK.

środa, listopad 19, 2008

Smutna prawda

AP największa na świecie agencja informacyjna obśmiewa się z Lecha Aleksandra Kaczyńskiego jak norka. Ale jak się z niego nie obśmiewać, jak nie kpić i nie żartować? Ten facet podstawia się swoim zachowaniem pod te wszystkie żarty i kpiny.
Jeżeli ktokolwiek, kiedykolwiek myślał , że LAK to nasza sprawa to był w błędzie, LAK jak widać to sprawa całego świata. Kpiny z LAK to kpiny z całego kraju.
Ocena jednej z największych i najpoważniejszych agencji informacyjnych świata jest dla Lecha Kaczyńskiego miażdżąca. W taki sposób pisuje się zazwyczaj co najwyżej o wodzach afrykańskich państewek. W stosunku do przywódcy dużego, ważnego państwa, w dodatku będącego jednym z najwierniejszych sojuszników USA, taki styl jest całkowicie bezprecedensowy.
Dobrze , że w tym całym tekście o Kaczyńskim, zaznaczono, że tak naprawdę Polacy wstydzą się go i nie mogą doczekać się końca tej kompromitującej prezydentury.
Autorka tekstu nie przebiera w słowach i opisuje wszystkie najważniejsze gafy prezia .
"W ciągu trzech lat w roli głowy państwa dopuścił się takich błędów protokolarnych, które zadziwiły rządzony przez precyzyjną choreografię świat międzynarodowej dyplomacji i uczyniły z Kaczyńskiego dyżurny przedmiot żartów. Równie często zarzuca się mu, że pozwala osobistym urazom wpływać na sprawy państwa."
Autorka tego tekstu nie zapomina o nie zaproszeniu Wałęsy na bal, czy wsadzanie słów w usta Obamie dotyczących tarczy, których nie było. Nie zapomina też o 10 minutowym spóźnieniu Kaczyńskiego na podpisywaniu
umowy o tarczę i pozostawienie sekretarza Stanu USA samej sobie , oczekującej na jaśnie pana .
Całość tekstu w oryginale znajdziecie poniżej:
http://hosted.ap.org/dynamic/stories/E/EU_POLAND_PRESIDENTS_GAFFES?SITE=ILEDW&SECTION=HOME&TEMPLATE=DEFAULT
Nam pozostaje się w dalszym ciągu wstydzić za tych , którzy temu konusikowi powierzyli tak ważną rolę, w tak dużym państwie. Za Kaczyńskiego to już nawet nie ma się co wstydzić. Cały świat wie , że tego pana już nie obsługujemy jedynie z niego sobie drwimy. Dobrym przykładem tych drwin , jest zapowiedziana wizyta Sarko 6 Grudnia u Wałęsy . Sarko wiedział , że konisuka nie będzie, ale został zaproszony na obchody 25 lecia wręczenia nagrody Nobla Wałęsie i przybędzie, podobnie jak wielu innych dostojników, którzy olali Kaczyńskiego i jego bal .
Czasami jest mi tego faceta żal. Został wepchnięty przez swojego nieudacznika brata w zbyt wielkie buty i teraz nijak nie może sobie z tym poradzić.
Kaczyńscy jako tacy są skończeni, to są już naprawdę ostatnie ich podrygi. Jarek zostaje sromotnie potępiany w komisjach śledczych , gdzie ludzie dla niego pracujący i mu podlegający wieszają na nim najgorsze rzeczy z dyktaturą włącznie. A Lech, cóż Lech właśnie został odtrącony przez "Nasz Dziennik" Mohery już na niego nie zagłosują, przesrał sprawę , naraził się " wielkim" tego układu i to zapewne dzięki swoim niekompetentnym doradcom.
"Prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia Zygmunt Mogiła-Lisowski powiedział ND: - Prezydent za dwa lata będzie starał się o reelekcję, oczekując naszych głosów. W tej chwili cała ściana wschodnia nie odda ani jednego głosu, z uwagi na jego stanowisko w stosunku do UPA. Kazimierz Bogucki, członek Towarzystwa, stwierdził: - Biorąc udział w ukraińskich obchodach, a unikając polskich, pan prezydent dał dowód nie tylko lekceważenia prawdy o ukraińskim ludobójstwie, o którym z taką pasją mówił w Sejmie jego brat, ale i lekceważenia milionów Polaków. W taki oto sposób (...) zaczyna stopniowo ginąć pamięć o zagładzie Polaków w imię przyjaźni Kaczyńsko-Juszczenkowskiej."
A poszło o to , ze LAK wybiera się na Ukrainę świętować rocznicę Wielkiego Głodu, a nie wykazał równego zaangażowania w staraniach o nadanie odpowiedniej rangi upamiętnieniu 65-lecia ludobójstwa OUN-UPA na wschodnich kresach Rzeczypospolitej.
Tak więc szanse Kaczyńskiego na reelekcję spadły do zera. Zapewne znajdą się jakieś oszołomy , które czołem bija przed wielkim wodzem i mimo kompromitacji tego pana , wciąż uważają go za jedynego , najwspanialszego prezydenta którejś tam z rzędu RP, ale szanse są nikłe i chciałoby się rzec: wstydu oszczędź panie Lechu, nie kompromituj się i nas.

wtorek, listopad 18, 2008

Oburzenie

" Teraz My" TVN-owski program wygrzebał ciekawostki dotyczące Drzewieckiego. Okazało się , że został on zatrzymany przez amerykańską policję za pobicie żony. W trakcie przesłuchania Drzewiecki kilkakrotnie też okłamał policję. Najpierw twierdził, że jest dyplomatą, a potem, że nie stać go na wynajęcie adwokata mimo, że w tym czasie należał do 100 najbogatszych ludzi w Polsce.
Cała ta sprawa wywołała wielkie oburzenie. Blogerzy nazywają wywleczenie tej sprawy kurewstwem a nie dziennikarstwem, podobnie zresztą ustosunkowuje się do tego PO.

Brudy na Samoobronę, LPR , PiS czy SLD są mile widziane . Im więcej gnoju tym lepiej, ale od PO wara. Świętych krów się nie rusza w myśl zasady ,co było a nie jest. Inteligentny człowiek zdaje sobie sprawę, że w momencie kiedy dostanie posadę w rządzie, to media i opozycja będą węszyć i szukać wszelkich haków . Skoro ma się grzechy to się w rządzie nie zasiada, albo mówi się o nich na dzień dobry, aby potem przykrych niespodzianek nie było. Ale posądzanie polskich polityków , tudzież kwasi polityków, w RP o mądrość jest już wielkim przegięciem.Do koryta walą wszyscy, drzwiami i oknami, aby się nachapać, aby zabłysnąć , aby mieć swoje 5 minut. Robią to bez zastanowienia , bez przemyślenia, bez skrupułów. A potem pocą się i stękają , bo jeden z drugim dziennikarz wywleka stare grzeszki na świat . Czy Drzewiecki powinien odejść? Nie wiem. Właściwie czyny mu zarzucane nie dyskwalifikują go z pełnienia funkcji ministra sportu. Stało się to 9 lat temu i to w USA. Smród co prawda pozostanie i będzie się wlókł , ale .... Drzewiecki powinien być zdymisjowany po tym jak uległ tej mafii piłkarskiej zwanej PZPN . Wciąż nie wiadomo o co mu chodziło w tym wszystkim, ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Oburzeni są też prawicowcy,ale nie u nas. Choć jak widać prawicowcy są tacy sami wszędzie , na całym świecie. Sprawa dotyczy Włoch. Gdyby to miało miejsce w RP, już wszystkie dzwony, w każdym kościele biłyby na alarm.


Poszło o ten właśnie plakat., który rozwieszono w Mediolanie z okazji Światowego Dnia Przeciw Przemocy Wobec Kobiet. Jego zadaniem jest zwrócić uwagę opinii publicznej na gwałty i przemoc wobec kobiet. Plakat natychmiast wzbudził sprzeciw konserwatywnych polityków. Zdaniem radnego prawicowego Sojuszu Narodowego Maurizio Cadeo fotografia obraża uczucia religijne. Domaga się on wprowadzenia zakazu rozwieszania plakatu. Skąd my to znamy? W RP wszystko nie omal obraża uczucia religijne.

Jakimś dziwnym trafem prawicowcy dopatrzyli się w tym plakacie Jezusa. Mimo usilnych starań , ja osobiście Jezusa tam nie widzę, jedynie naga kobietę , przykrytą szarfa z napisem : kto płaci za grzechy mężczyzny?"

Nie znam realiów jakie panują we Włoszech , ale z tego co czytałam, panuje tam ogólnonarodowe przyzwolenie na gwałt i poniżanie kobiet.

Ile kobiet zostaje gwałconych, poniżanych i molestowanych w Polsce trudno zliczyć. Wiele z nich nigdy się do tego nie przyznaje, bo panuje tu swoista nagonka na kobiety , które miały odwagę powiedzieć o krzywdzie jakie je spotkała. Gwałty małżeńskie to nie jest odosobniona sprawa, one zdarzają się zbyt często, ale nie są uważane za przestępstwo, w końcu żona jest po to aby " dawać" kiedy pan i władca tego pragnie, czyż nie?

Prawicowców bulwersuje plakat , ale nie bulwersuje ich traktowanie kobiet jako przedmiotów, to jest dopiero zatrważające i bulwersujące.

Oburzenie wywołało oskarżenie PiSu przez Janusza Kaczmarka zeznającego dzisiaj przed komisja d/s nacisków. Kaczmarek powiedział:

"Oskarżam Prawo i Sprawiedliwość o wykorzystanie aparatu państwowego do niszczenia jednostki, oskarżam PiS o stosowanie bezprawnych metod inwigilacji, oskarżam PiS o wykorzystanie służb specjalnych do niszczenia jednostki, oskarżam PiS o łamanie prawa przy prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, oskarżam PiS o niesłuszne zatrzymanie, oskarżam PiS o inspirowanie mediów do niszczenia jednostki ".

Trudno jest jednoznacznie zgodzić się z kimś , kto dla kariery, zysku i układu współpracował z poprzednim rządem a teraz go oskarża, ale......

Ktoś , kiedyś musi rozliczyć Kaczyńskich z ich wszystkich przekrętów, z ich zapędów do uczynienia z tego państwa dyktatury, do doprowadzenia tego kraju na skraj kryzysu polityczno-gospodarczego.. To co wyprawiali Kaczyńscy było ewenementem nie spotykanym w innych demokracjach. Tusk zdobywając władzę zarzekał się , że rozliczy PiS i co? I jedyne co teraz robi jest chęć pojednania , właśnie z PiSem.

Przesłuchania się jeszcze nie skończyły, mam nadzieję, że kolejni świadkowie powiedzą więcej , na tyle więcej aby Kaczyński Jarosław i jego partia odpowiadały przed sądem za łamanie konstytucji i prawa obowiązującego w RP.

poniedziałek, listopad 17, 2008

o co tu chodzi?

Od pewnego czasu prezydenccy ministrowie składają kłamliwe oświadczenia dotyczące tarczy antyrakietowej.Kłamał Kownacki, którego sprostował Kamiński , teraz Waszczykowski z BBN, oświadcza, że tarcza będzie bo ma wiadomości z USA. Kto z nim rozmawiał i kiedy? Dlaczego akurat z Waszczykowskim, takim sobie gościem z BBN a nie z premierem czy prezydentem?
W/g Waszczykowskiego to sam prezydent -elekt Obama poinformował BBN , że budowa tarczy będzie kontynuowana. Szkoda, że w mediach amerykańskich nikt o tym nie wspomina. Wspominają natomiast o znacznej redukcji finansów na zbrojenie .
Jaki cel ma Waszczykowski czy Kownacki kłamiąc jak z nut i wprowadzając opinię publiczną w błąd? O co chodzi z tą tarczą i dlaczego za wszelką cenę politycy z PiSu lub z Pisem związani tak uparcie do tej tarczy dążą?
Obawiam się , że to rusofobia , a więc strach przed Rosją dyktuje ich wielce kontrowersyjne zachowanie i kłamliwe wypowiedzi. Szkoda, że żaden z nich nie potrafi odpowiedzieć na tak proste pytanie jak to- w jaki sposób tarcza antyrakietowa , ma nas niby obronić przed pociskami krótkiego i średniego zasięgu którymi dysponuje Rosja? W jaki sposób tarcza ma nas zabezpieczać skoro nie ma być połączona z zabezpieczeniami systemu NATO? Jak słychać Europa nie chce tarczy ani żadnego innego systemu ofensywnego. w zamian chce prowadzić politykę współpracy militarnej zarówno z Rosją jak i z USA. Tarcza może doprowadzić do kolejnej zimnej wojny a tego nie chce ani Europa ani Ameryka. Instalacja tarczy jest w zasadzie przesądzona. Ona po prostu nie powstanie. Administracja Obamy ma inne sprawy na głowie, kryzys ekonomiczny, wewnętrzny, wojny w Iraku i Afganistanie i nie ma woli aby wdawać się w projekty, które są oceniane przez specjalistów jako nie zdające egzaminu, czyli nie precyzyjne.
Polscy politycy zamiast prześcigać się w kłamstwach na temat tarczy, której nie ma powinni skupić się na budowaniu trwalszych relacji ze swoimi sąsiadami i umacniać role Polski w Unii .

niedziela, listopad 16, 2008

KArta stałego pobytu.

Nie kręci mnie podsumowywanie rządów Tuska. Robią to wszyscy , na każdej stacji TV, aż do znudzenia, więc po co jeszcze moje wrażenia. Nie ma co ukrywać ten rząd jest o niebo lepszy niż poprzedni i tyle.
Na szczęście są jeszcze inne ciekawsze tematy.
Być może znacie kogoś, kto przybył do RP i chciałby zalegalizować swój pobyt Wbrew pozorom nie jest to wcale takie łatwe. Pomijam całą biurokrację i długie miesiące czy nawet lata z tym związane. Bądźmy szczerzy w każdym kraju trzeba swoje odczekać , nic nie dzieje się z dnia na dzień. Ale w końcu przychodzi ten dzień , kiedy delikwent dostaje wezwanie na egzamin z ...polskości. Przygotowany , jak mu się wydaje idzie zdawać i co się okazuje?
Na egzaminie nie ma pytań z konstytucji, ani z praw obywatela, ani nawet z jego obowiązków. Ani słowa o rządzie, administracji, sądach nic. Bo to nie jest ważne, to jakieś tam błahostki nie świadczące w zasadzie o tym czy delikwent powinien bądź nie , otrzymać tę kartę stałego pobytu. O tym mają zadecydować następujące pytania :
Kim był Karol Wojtyła?
W którym roku Wojtyła został powołany na papieża?
Kiedy w Polsce jest Wigilia?
Co się wtedy robi?
Co jest na stole?
Kiedy jest Wielkanoc? Kiedy tego roku wypadała - dokładnie.- Jakie jest typowe wielkanocne ciasto?
Wymień wszystkich królów dynastii Piastów.
Kto odniósł zwycięstwo nad Turkami w XVII ?
Kto był ostatnim królem Polski przed III rozbiorem?
Wymień wszystkich noblistów polskich.
Jakie są słowa modlitwy " Ojcze nasz".
Jak brzmi hymn RP?
Czytając te i tym podobne pytania miałam wrażenie , że mieszkam w kraju wyznaniowym i większość starających się o kartę stałego pobytu też takie wrażenie odnoszą.
Szczerze mówiąc , gdybym starała się o taką kartę i zadano by mi takie pytania , to z całego serca podziękowałabym za ich wielką łaskę i poradziła aby tę kartę wsadzili sobie w ----.
Konstytucja RP zapewnia każdemu wolność sumienia i religii. (...) Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Szkoda, że jedynie na papierze. Pytania na egzaminie są tendencyjne i nie dopuszczają nawet takiej możliwości , że ktoś może być ateistą czy wyznawać inną religię.
Jeżeli mieliście kiedykolwiek złudzenie , że żyjecie w kraju demokratycznym to przetrzyjcie oczka i spójrzcie raz jeszcze na otaczającą wasz rzeczywistość.

sobota, listopad 15, 2008

Morderstwo na tle rasowym?

Wątpię aby to morderstwo zostało popełnione na tle rasowym. Zgadza się ze mną szef wydziału do spraw zabójstw :
"Brutalne morderstwo pochodzącego z Brooklynu sierżanta Jana Pawła Pietrzaka i jego żony Quiany Jenkins-Pietrzak nie miało związku z tym, że on był biały a ona czarnoskóra" - powiedział w czwartek prowadzący dochodzenie Josh Button z wydziału zabójstw w biurze szeryfa powiatu Riverside. "Nic nie wskazuje na to, że to było morderstwo o podłożu rasowym. Wiem, że tak się o tym mówi, ale to są jedynie domysły ludzi, którzy próbując zrozumieć, co się stało, dorabiają sobie historię" - tłumaczy Button.
Małżeństwa mieszane to nie jakiś ewenement. To nie są lata 60te, kiedy małżeństwa mieszane były nie legalne , wręcz karalne. W Ameryce jest to na porządku dziennym. W siłach zbrojnych USA tym bardziej, wiele par o różnym pochodzeniu i kolorze skóry zawiera między sobą małżeństwa i żyją. Nikt ich za to nie zabija, nie morduje. Osobiście znam wiele par w bardzo różnych konfiguracjach i co ? I nic.
Żenią się Polacy z Indonezyjkami, murzynkami, Azjatkami, meksykankami , podobnie jak Polki wychodzą za mąż za murzynów, Azjatów, meksykanów itp.

Matka zamordowanego napisała list do prezydenta -elekta Obamy:
"Jak w US Marines mogli się znaleźć ludzie o skłonnościach morderców, z których co najmniej jeden - jak czytam w prasie - był członkiem gangu? Czy to prawda, że w ostatnich latach kryteria naboru do sił zbrojnych zostały tak obniżone, że mogą w nich służyć ludzie z przeszłością kryminalną i wyrokami, bowiem brakuje chętnych do wojennej służby? Czy, gdyby nie mogli, mój syn i moja synowa, żyliby dziś?"
Obawiam się, że list został skierowany do niewłaściwej osoby. Ten list powinien czytać Bush, który wywołał dwie niepotrzebne wojny . To dzięki Bushowi zginęło tysiące żołnierzy i cywilów, to Bush doprowadził do tego , że do wojska przyjmowani są złodziej, gwałciciele, mordercy , zwykłe oprychy z ulicy. Nikt normalny z własnej nie przymuszonej woli na wojnę pchał się nie będzie, stąd to zainteresowanie wojskiem ludzi z marginesu.
Kiedyś poprzeczka stała wysoko i nie każdy mógł sobie zafundować przynależność w wojsku amerykańskim, szczególnie w Marines, tzw. elicie . W miarę upływu czasu i liczbie ofiar jakie pochłonęły obie wojny, ludzie zaczęli wycofywać się z czynnej służby po upłynięciu kontraktu. Na ich miejsce trzeba było znaleźć innych , ale to nie było łatwe. Obniżono pułap i zaczęto przyjmować , każdego kto miał dwie ręce i dwie nogi , bo nadawał się w sam raz na mięso armatnie.
To nie pierwsza taka zbrodnia i pewnie nie ostatnia. Dlaczego o niej akurat się mówi , bo dotyczy Polaka. Dlaczego nikt nie wspomniał słowem o morderstwie popełnionym na małżeństwie białego Johna Smitha z Koreankę ? Bo kogo by to w Polsce interesowało. Dlaczego tak sporadycznie mówi się o zbrodniach na cywilach popełnianych przez białych żołnierzy US Armii w Iraku ? Bo co , bo ich nie ma? Są i to masowe zbrodnie, gwałty, tortury. Czy gdyby ten Polak i jego żona zostali zamordowani przez meksykanów, bądź Azjatów , których w wojsku amerykańskim pod dostatkiem , to też byłoby to morderstwo na tle rasowym? A gdyby to grupka białych, pijanych , naćpanych Marines zrobiła to jakby się ten akt nazywał? Zwykłą zbrodnią czy miałoby to podtekst rasowy? Konfiguracji tutaj może być niezmiernie dużo. Stała się tragedia i nad nią należy ubolewać a nie nad motywem.

piątek, listopad 14, 2008

Uwaga, uwaga ,

dzisiaj nie będzie o rasizmie, antysemityzmie czy ksenofobii. Jeden z moich czytelników uważa , że poświęcam zbyt wiele uwagi na te tematy , opluwam swój kraj , propaguję polityczną poprawność i tak w ogóle moje komentarze dotyczące realiów RP są po prostu głupie. Bywa. Z tym da się żyć i być konsekwentnym w swoim działaniu.
Dzisiaj będzie o absurdach. Niestety tych też w RP nie brakuje i ja jej też piętnuję i pokazuję, bo na tym właśnie polega to całe pisanie. Na wytykaniu błędów, na pokazywaniu ciemnej strony tego społeczeństwa , a nie zamiataniu pod dywan. Bo tym , czyli zamiataniem zajmuje się już wystarczająca ilość instytucji w tym kraju nad Wisłą.

Nie wiem czy mieliście okazje słyszeć o szwedzkim zespole grającym heavy metal - Sabaton. Swego czasu ci panowie zaśpiewali piosenkę pod tytułem 40:1 . To nie byle jaka sobie piosenka, to jest utwór , który sławi bohaterstwo 720 polskich żołnierzy Września '39, którzy przez cztery dni bronili pozycji pod Wizną na linii Narwi przed atakiem 42-tysięcznej armii Wehrmachtu.
Podobno na YouTube oglądało ich klip z tym utworem 1,5 miliona osób. Stał się on hitem numero uno w RP. Nawet na 11 Listopada szwedzcy heavy metalowcy w Gdańsku dali koncert z tym utworem w roli głównej. Sabaton pracuje już nad nowym utworem o Dywizjonie 303 a klip video ma kręcić sam maestro Andrzej Wajda.
Wszystko ładnie pięknie, chcą to niech chłopaki sobie śpiewają o czym im w duszy gra, ale .....na portalu menforum.pl - pojawiła się petycja do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o nadanie muzykom z Sabatonu Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej V klasy.
Dlaczego nie od razu z grubej rury pojechać i dać chłopakom Virtuti Militari albo przyznać im honorowe obywatelstwo . Toć rozsławiają nasz kraj, podobnie jak w swoich piosenkach rozsławiali Rommla czy Sowietów to im się należy, niepradważ ?

Absurdem jest także posądzanie SLD o lewicowość. Jeżeli ktoś z was kiedykolwiek głosował na tę partię sądząc, że i ona wyraża wasze lewicowe poglądy to mam dla was wielką niespodziankę. Otóż przeprowadzono ankietę na reprezentacyjnej grupie członków SLD i okazało się , że:
35 proc. członków SLD jest za sztandarowym dla ekonomicznych liberałów podatkiem liniowym, a 72 procent opowiedziało się za współpracą lewicowego z nazwy SLD z partiami liberalnymi.
62 procent działaczy SLD uważa, że dla dobra gospodarki państwo powinno się trzymać od niej z daleka.
28 proc. badanych uważa homoseksualizm za sprzeczny z naturą człowieka, a 48 proc. sprzeciwia się legalizacji małżeństw osób tej samej płci.
71 proc. nie chce legalizacji miękkich narkotyków, a 42 proc. chce przywrócenia kary śmierci, tyle samo twierdzi, że szkoła powinna uczyć przede wszystkim dyscypliny.
A aż 60 procent przyznało, że chodzi do kościoła.
Ot i Polska lewica, zakrawająca na prawicę. Prawdopodobnie bardziej lewicowe okazałyby się partie braci K i Donalda Tuska , gdyby tak przeprowadzić ankietę wśród nich.
Nie ma to jak populizm, wykrzykiwanie odpowiednich haseł w kierunku odpowiedniego elektoratu, wbrew swoim poglądom. W RP wszystkie partie tylko udają lewicę, prawicę czy centrum a tak naprawdę nie różnią się miedzy sobą niczym, stąd taka niska frekwencja na wyborach, czy to parlamentarnych czy prezydenckich . I nic nie wskazuje na to aby miało się to kiedykolwiek zmienić, bo ludzie swoje wiedzą i czy zagłosują na PiS, PO, SLD czy PSL to otrzymują to samo tylko w innej oprawie.

czwartek, listopad 13, 2008

Polska nasza rasistowska

Mały Gość Niedzielny to podobno pisemko dla dzieci, katolickie pisemko oczywiście. Mniemam , że zadaniem tegoż pisemka jest szerzenie wiary katolickiej opartej na naukach Jezusa. Ale jakoś nie widać tej nauki Jezusowej o miłości do bliźniego swego, raczej szerzenie swoistej nienawiści. Kilka dni temu parafia jednego z kościołów rozdawała dzieciom ulotkę Małego Gościa , taką jak poniżej


Ciemnoskóry chłopiec myślący sobie czy wypowiadający słowa " szkoda, że modlitwa nie rozjaśnia skóry" i pod spodem napis , lampka bez oliwy jest ciemna, nie jest chyba wyrazem miłości , tolerancji i wyrozumiałości.

To jest głupota, kołtuństwo i zwykły przejaw rasizmu. Takim czymś karmione są polskie dzieci przez polski kościół zwany katolickim .

Rasizmu, ksenofobii, homofobii, tego całego kołtuństwa, tej ciemnoty człowiek uczy się od najmłodszych lat w rodzinie i kościele. Nikt nie rodzi się rasistą i kołtunem. To są zachowania dziedziczone z pokolenia na pokolenie. W Polsce panuje ogólnonarodowe przyzwolenie na takie zachowanie. " Dobry czarnuch to martwy czarnuch, pedały do gazu, Żydzi to zakała ludzkości" oto hasła powszechnie głoszone w większości polskich domów. Przestańmy się oszukiwać że tak nie jest. Mamy tego przykłady. Dzień Niepodległości, hordy neofaszystów i nacjonalistów z NOP i ONR maszerują legalnie ulicami stolicy , manifestując swój patriotyzm okrzykami " nie ma litości dla wrogów polskości" , "Polska dla Polaków" czy " Roman Dmowski królem Polski". Poseł na Sejm znieważa prezydenta elekta Obamę a "Nasz Dziennik", związany z Radiem Maryja mu przyklaskuje pisząc :"Histeria w mediach po tym, jak poseł Artur Górski (PiS) skrytykował lewicowe poglądy prezydenta elekta Baracka Obamy. Wygląda na to, że polemizować można z każdym, tylko nie z tezami czarnoskórego polityka” .

W sukurs Radio Maryjnemu posłowi i samemu ojcu Rydzykowi przychodzi a jakże, nie kto inny jak sam prezes PiS Jarosław, który swoimi słowami daje całkowite przyzwolenie na takie rasistowskie wypowiedzi. Oto jego wypowiedz: "medialna burza wywołana przez nagłośnienie oświadczenia posła Artura Górskiego każe zastanowić się nad wolnością słowa w Polsce i w całym cywilizowanym świecie. "

Jaka wolność słowa pani Kaczyński. Głoszenie rasizmu , ksenofobii itp to nie jest wolność słowa. Wolnością słowa lub jego brakiem . może być nazwanie pańskiego brata Kaczorem i konusem a pana kołtunem, za co można mieć nie przyjemności, niestety.

Słowa padające z mównicy Sejmu RP , neofaszystowskie demonstracje czy też wyżej wspomniane ulotki rozdawane przez kościół dzieciom to nie jest przejaw wolności słowa. To jest przejaw skrajanej nienawiści i braku tolerancji do innych ludzi. Z tym należy walczyć i piętnować a nie na to przyzwalać .

Szkoda, że modlitwa nie może rozjaśnić umysłów i dodać rozumu tylko ten rozum odbierać.

środa, listopad 12, 2008

Życzę wam II RP

Wczoraj na Zamku królewskim prezydent III RP wychwalał II RP i na koniec dodał , iż życzy wszystkim obywatelom aby teraz było tak jak wtedy. Innymi słowy prezydent Kaczyński życzył wam drodzy rodacy aby w Polsce panował , brud, smród , głód i ubóstwo. Brawo !!!! Tak trzymać panie Lechu.
Co takiego wspaniałego było w II RP? Ano Polska była naprawdę biednym krajem. Co czwarty obywatel Polski był analfabetą. Jeden lekarz przypadał na blisko 3 tys. pacjentów. Jeden nauczyciel - na cztery setki dzieci. Mieliśmy 25 odbiorników radiowych na 1000 mieszkańców. Mieliśmy zarejestrowanych 20 tysięcy samochodów osobowych i 8 tysięcy motocykli.Była pańszczyzna ale i wypasione dworki, hrabiowie i inni majętni panowie. Były slumsy, głodni schorowani ludzie i bezprawie.
Józef Mackiewicz w "Oknach zatkanych szmatami" opisuje chatę w Galicji Wschodniej - jedna izba 3 na 4 metry, w której gospodarz, jego żona i troje dzieci mieszkają wraz z krową, dwoma owcami, kurami i psem. Stanisław Grzesiuk w "Boso, ale w ostrogach" opisuje swój obóz Przysposobienia Wojskowego w okolicach Kołomyi. Stary chłop przyszedł sprzedawać wiśnie za chleb. Grzesiuk przyniósł trochę czerstwego, starego chleba, ale chłop nie miał już wiśni. Mimo to Grzesiuk wsypał mu chleb do koszyka, a stary Rusin pocałował go za to w rękę.
Profesor Stanisław Cywiński mimochodem nazwał Piłsudskiego kabotynem. Został ciężko pobity we własnym mieszkaniu przez grupę oficerów, którzy m.in. wybili mu oko. Następnie... aresztowano go i skazano na 3 lata więzienia.
Wystarczy przeczytać "Historia Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r."Stanisława Cat Mackiewicza, aby przekonać się jakim wspaniałym krajem była II RP.
Idealizacja Międzywojnia przez LAK wywodzi się albo z tego, że nigdy nie czytał nic na ten temat , albo z nie zrozumienia tego o czym kiedyś tam może i czytał w innym wypadku, jak można życzyć własnemu narodowi powrotu do takiej nędzy polityczno-gospodarczo-kulturowej?
Wraz z idealizowaniem Międzywojnia , obaj Kaczyńscy idealizują postać Piłsudskiego, ale gdyby dzisiaj mieli podać mu rękę to pewnie by mu jej nie podali.
Józef Piłsudski był związany z lewicą. Uczestniczył nawet w pracach Socjalistycznej Międzynarodówki, gdzie stykał się z takimi postaciami międzynarodowego lewactwa jak Karol Liebknecht czy Róża Luksemburg. O jego podejrzanych koneksjach może świadczyć fakt, iż w czasie przewrotu majowego w 1926 roku miał poparcie komunistów. Poza tym w czasie I Wojny Światowej splamił się przecież służbą w Legionach, które walczyły u boku armii austriackiej oraz kolaboracją z Niemcami .
Nie był on tez wzorem moralności. Miał pozamałżeńskie nielegalne związki, prowadził przez dużą część życia tzw. podwójne życie. Przez większą część swojego życia był ateistą, w końcu ze względów koniunkturalnych " nawrócił " się na religię katolicką. Piłsudski był awanturnikiem i cholerykiem . Miał bardzo niewyparzoną buzię , posługiwał się językiem wskazującym na wychowanie podwórkowe. Na dodatek był człowiekiem knąbrnym i nikomu się nie chciał podporządkować.
Śmiem twierdzić, że żaden prawicowy polityk, a tym bardziej bracia Kaczyńscy , tak ceniący sobie swoje "inteligenckie" wychowanie na Warszawskim Żoliborzu , nie podaliby mu ręki i nie zasiedliby do wspólnych rozmów, wręcz przeciwnie, uważaliby go za swego wroga. Co więcej dzisiaj Piłsudski miałby w IPN grubą teczkę a jego imię byłoby szargane i deptane na wszelkie sposoby.

wtorek, listopad 11, 2008

Nie ma dnia,


aby nasz kraj dzięki nędzy intelektualnej i zaściankowej mentalności naszego prezydenta i dworu go otaczającego nie pojawiał się na pierwszych stronach światowych mediów. I nie są to wiadomości, które mogłyby przyczynić się do naszej dumy narodowej. Wręcz przeciwnie.
Dzisiaj będzie miał miejsce prezydencki bal, zapowiadany z wielką pompą przez 3 ostatnie miesiące. Bal , który delikatnie mówiąc przekształcił się w galę ze względu na niską frekwencję zaproszonych VIPów. Wszyscy tzw. wielcy tego świata po prostu , kolokwialnie mówiąc " olali" bal u Kaczyńskiego. Zupełnie się temu nie dziwię i będąc takim VIPem też bym tak postąpiła. Ale to nawet nie o to chodzi.
Media nie roztrząsają za bardzo kto będzie , ale kogo nie będzie.
Większość zagranicznych portali pisze o Wałęsie i o tym , że został pominięty przez Kaczyńskiego. Zagranica mało interesuje się małostkowym, zadufanym w sobie, snobem Kaczyńskim. On jest dla nich jakimś kuriozum, które przeminie bez większego echa. Wałęsa był , jest i będzie obecny w zagranicznych mediach, w książkach historycznych i podręcznikach , bo to on a nie Kaczyńscy jest symbolem walki z komunizmem. I czy Kaczyńskim się to podoba czy nie to nikt zdrowy na umyśle nie uzna ich za bohaterów tamtych , czy obecnych czasów. Czapki z głów panowie Kaczyńscy, świat się z was śmieje a Wałęsa triumfuje.

"Polska ikona", "polski bohater antykomunistyczny", "laureat Pokojowego Nobla" - tak o Wałęsie piszą zagraniczne portale internetowe. I to dzięki nim cały świat ponownie się dowiedział o małostkowości Kaczyńskiego.

Świat też się dowiedział o tym , że Kaczyński wolał zaprosić zbrodniarza i ludobójcę Saakaszwilego niż wielkiego patriotę swojego własnego kraju. Tak, Saakaszwili to ludobójca, są świadkowie, którzy będą świadczyć w tej sprawie, którzy byli naocznymi świadkami tego , że to Gruzja zaatakowała Osetię, że to z gruzińskich dział padły pierwsze pociski i bomby zabijające cywilną ludność. Ci świadkowie to wojskowi z Wielkiej Brytanii , a więc ludzie którzy nie mają żadnego interesu kłamać czy mataczyć.
Pomyślcie sobie , co świat myśli o nas w tym szczególnym dla nas dniu, wiedząc, że zamiast Wałęsy będzie Saakaszwili? Wstyd, po raz kolejny nic innego jak wstyd.

I jeszcze jedna rzecz, która zbulwersowała mnie, choć w znacznie mniejszym stopniu. To wypowiedz tego intelektualnego karła i kłamcy Kownackiego, który z tupetem nie porównywalnym do niczego innego, stwierdził , że to dzięki Kaczyńskim Polacy wiedzą jakie dzisiaj mamy święto.
Dzięki naszym pradziadkom, dziadkom, rodzicom i książkom historycznym Polacy wiedzą jakie mamy święto .
O Kaczyńskich nikt jeszcze nie wiedział ,że istnieją i że zgotują takie piekło naszej ojczyźnie kiedy Polacy świętowali niepodległość. I będzie ona świętowana długo po tym jak Kaczyńskich nie będzie i wszelkie ślad w historii po nich zaginie. Więc takie nie stosowne komentarze ze strony Kownackiego są niczym innym jak prostacką propagandą i czystym wazeliniarstwem , którym się brzydzę.

poniedziałek, listopad 10, 2008

Święto Patriotyzmu


Według sondaży nasz polski patriotyzm jest powierzchowny i ogranicza się do wywieszania flagi i uczestnictwa w defiladach. 33% ankietowanych Polaków gotowa jest do uczestnictwa w obronie ojczyzny, Większość uważa , że patriotyzm to miłość i przywiązanie do swojego kraju. Nie liczni jedynie uważają, że patriotyzm to również bycie dobrym, uczciwym obywatelem, przestrzegającym prawo i płacącym podatki.
Jak mówimy patriotyzm to od razu widzimy przed sobą II wojnę , powstanie warszawskie, listopadowe, styczniowe, wielkopolskie, śląskie , czyli zbrojną walkę, szarżę z szabelką itd.
Patriotyzm to postawa wyrażająca się w wypełnianiu podstawowych konstytucyjnych obowiązków obywatelskich, takich jak służba wojskowa i obrona ojczyzny, wierność dla kraju, troska o wspólne dobro i dbałość o stan środowiska naturalnego, przestrzeganie prawa, gotowość do ponoszenia wszelkich ciężarów i świadczeń, w tym też płacenia podatków.
Patriotyzm w/g mnie to także pytanie co obywatele mogą uczynić dla kraju a nie co kraj może uczynić dla obywateli.
Czy wszyscy ci którzy śmiecą, nie zbierają psich odchodów, wyrzucają śmieci na tzw. dzikie wysypiska, rzucają puste butelki na trawniki, obszczywają mury, wycinają bezprawnie drzewa , krytykują swój kraj i wstydzą się za niego to patrioci czy nie? Czy kibole demolujący stadiony, wywieszający faszystowskie i nacjonalistyczne flagi to t patrioci?
Czy antysemici, ksenofobi i rasiści, nawołujący na wiecach niepodległościowych do Polski dla Polaków to też patrioci?
Czy jest ktoś kto może odpowiedzieć mi na te trudne pytania? Czy może linia między patriotyzmem a nacjonalizmem , ksenofobią, rasizmem i antysemityzmem jest tak cienka , że trudno jest powiedzieć gdzie ona przebiega i kiedy zostaje przekroczona?
W Polsce nacjonalizm bardzo często jest utożsamiany z nacjonalizmem.
Nic bardziej mylnego, bo prawdziwy patriotyzm przeciwstawia się nacjonalizmowi albo szowinizmowi. Prawdziwy patriotyzm odróżnia się otwartością na inne narody, opiera się na pojęciu obywatela i na rozumieniu narodu w sensie kulturowo - politycznym, podczas gdy idee nacjonalistyczne często pojmują naród jako przede wszystkim etniczną wspólnotę krwi .
Prawdę mówiąc , nie uważam się za patriotką . Co prawda wciąż jeszcze chodzę na wybory, płacę podatki, szanuję symbole narodowe, wspólne dobro i środowisko naturalne i przestrzegam prawo, ale.......ta pompatyczność i martyrologia z tym związana , i ta otoczka obrzydliwego nacjonalizmu skutecznie mnie odstrasza od podpisywania się pod patriotyzmem.
W zeszłym roku po raz pierwszy uczestniczyłam w obchodach tego święta i był to mój ostatni raz. Doznałam prawdziwego szoku, który pozostanie we mnie do końca moich dni. Takiego pokazu nacjonalizmu, wręcz faszyzmu nigdy wcześniej , nigdzie nie widziałam .To wszystko odbywało się przy Mazurku Dąbrowskiego, honorowej zmianie wart i przemówieniach polityków. Te chordy z flagami konfederacji( symbol rasizmu), z flagami "white power" ( zaciśnięta pięść), z flagami ze złamanym krzyżem, ubrani w skóry, czarne bojówki i glany wykrzykujący jakieś brednie o Polsce dla Polaków. Stoiska z literatura neofaszystowską, zapewne wydawane w Stela Maris , te bannery głoszące zagładę białej rasy i suwerennej Polski, obrzydliwe.
Święto 11 Listopada nie jest jedynie świętem polskim, obchodzi go wiele krajów, jednym z nich jest też Ameryka. Jutro świętują dzień wojska , dzień żołnierzy zabitych na polu chwały. Z racji osobistych ten dzień jest dla mnie szczególnie ważnym dniem. Zamierzam spędzić go w ciszy i spokoju, z dala od tej nacjonalistyczno-patriotycznej hucpy czy prezydenckiego balu. A wy?

niedziela, listopad 09, 2008

Kłamstwo , rasizm i pomniki

Kłamstwa dopuścił się po raz kolejny Piotr Kownacki, prezydencki szef kancelarii prezydenta. O Kownacki popełniłam wpis jakiś czas temu, więc nie będę się powtarzała. Powiem jedynie , że z nieznanych powodów Kownacki robi wszystko aby pogorszyć i tak już nie najlepszy image prezydenta.Z jego wywiadu dla prasy wynikało, że prezydent -elekt Obama jako pierwszy poruszył sprawę tarczy antyrakietowe i zapewnił , że
jego administracja będzie kontynuowała ten program bez istotnych zmian w tym zakresie, czyli , że znajdzie potrzebne pieniądze na ten projekt.
Jak się okazało wszystko to jest jednym wielkim kłamstwem.
Denis McDonough, starszy doradca przyszłego gospodarza Białego Domu sprostował tę wypowiedz mówiąc :" Lech Kaczyński podniósł sprawę ochrony rakietowej, ale prezydent-elekt Obama nie podjął żadnego zobowiązania w tej kwestii . " to samo powiedział dzisiaj w "kawie na ławę" Kamiński " podczas rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Barackiem Obamą była poruszona kwestia militarnej współpracy, ale amerykański prezydent nie złożył żadnych obietnic dotyczących konkretnie tarczy" .
Dziwie mnie to , że LAK toleruje wierutnego kłamce w swojej kancelarii i zgadza się na , nie tylko psucia swojego własnego wizerunku, ale też wizerunku kraju. Co po takim oświadczeniu mogli sobie pomyśleć Obama i jego doradcy o nas i naszym prezydencie? Bananowa republika okłamująca swój własny naród, albo kupa debili nie tylko nie rozumiejąca angielskiego, ale jeszcze nie rozumiejąca własnego tłumacza, który bezapelacyjnie musiał być przy tej rozmowie.
To jeszcze nic w porównaniu z tym co Amerykanie myślą o nas , po środowej wypowiedzi , wymoczka, głupca i kretyna, posła Artura Górskiego. Jestem zażenowana po raz enty tym , jakie śmiecie, jakie bagno i łajno zasiada w Sejmie tego kraju. Jeszcze bardziej jestem zażenowana tym, że ten skur__el wyraził w Sejmie opinię nie tylko swoją, ale opinię 90% Polaków. Od zawsze twierdzę i twierdzić będę , że Polska to kraj rasistów, ksenofobów, homofobów i nacjonalistów.
Poseł Górski nie tylko znieważył prezydenta-elekta Obamę, ale także i wystawił świadectwo nam wszystkim. Dla tych , którzy nie słyszeli tego oto cytat:
" Głosami swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił. Głową największego na świecie mocarstwa został kumpel lewackiego terrorysty Ayersa. Polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę. Z wyboru amerykanów najbardziej zadowoleni są terroryści z Al-Kaidy, którzy ''już zacierają ręce z radości''. Dlaczego? - W kwestiach polityki zagranicznej Obama jest pacyfistą i jak określili go Republikanie ''naiwnym mięczakiem''
Słowa te nie są rzucane w próżnię i szybko roznoszą się po świecie. Ambasador USA w Polsce był wstrząśnięty tego typu wypowiedziami na temat nowego amerykańskiego prezydenta i prawdopodobnie zażąda wyjaśnień od polskiego MSZ. PiS próbuje odciąć się od słów swojego partyjnego kolegi. Gosiewski Edgar np. powiedział , że to Górskiego prywatna opinia i nie dotyczy PiSu. Gosiewski nie rozumie, czemu akurat się nie dziwię, że ta opinia wygłoszona została na forum Romanum i stała się opinią ogólną, wyrażaną przez posła na Sejm RP.
Górski powinien natychmiast wylecieć z PiS , ale znając realia w RP, do tego nie dojdzie, gdyż trudno jest sądzić kogoś z kim dzieli się swoje poglądy.

Głódz , będący ewidentnie na alkoholowym głodzie nawoływał do budowania jeszcze więcej pomników JP II. To nie szkodzi , że na każdym rogu stoi jakiś potworek niczym nie przypominający Wojtyły, że na każdym murze wisi tablica z jego tzw. podobizną, że każde miasto ma przynajmniej jedną ulicę czy aleję jego imienia.
Moja propozycja, stawiajmy piaskowce, granity, marmury co 10 metrów. Bałwochwalcy-poganie zwani także katolikami zapewne będą w niebo wzięci.
Wypowiedz Głodzia dobitnie odzwierciedla ten ludowy , wybiórczy , typowo polski katolicyzm w którym liczy się jedynie obraz, pomnik, czy tablica a nie kwintesencja.

piątek, listopad 07, 2008

Rany Julek


To co się dzieje w tym kraju jest żałosne. Nasi tzw. politycy to błazny, ludzie bez klasy, prostacy , którym słoma z butów wystaje. Kolejny raz pokazali wczoraj na co ich stać. Bluzgi, ubliżania, wyzwiska , istne kalumnie. Ludzie , co to jest Republika Bananowa? Musi , że tak skoro nikomu to nie przeszkadza, skoro co wybory ta sama hołota zapełnia ławy poselskie i swoim zachowaniem zamienia Sejm w pseudo cyrk.
Zaprawdę nie wiem, o co chodziło w tej burdzie, co takiego powiedział Dudek , aby taki Niesiołowski go zbluzgał? Z tego co słyszałam stwierdził fakt, że premier zasłania się kobieta w zaawansowanej ciąży. Który z tych wyrazów był obraźliwym i dla kogo?
Poleciały wiązanki , była chryja. Teraz Jarek ze swoją bardzo skrzywioną logiką domaga się przeprosin dla swego brata. Chciałoby się rzec " co ma piernik do wiatraka", ale być może ta ciężarna minister to tak naprawdę LAK w przebraniu? Nie wiem i nie jestem na takim poziomie aby zrozumieć jaką logiką kieruje się Jarek.
Wiem natomiast , że to buractwo w Sejmie powinno się skończyć głosami wyborców przy następnych wyborach.
Pirat drogowy Jacek Kurski, obecnie poszukiwany listem gończy, ukrywa się za immunitetem pod spódnicą Jarka. Jarek zaś sobie kpi z tego przestępstwa i jak mówi, to jakoś błahostka , którą klub parlamentarny PiS nie będzie się zajmował bo przecież nic się nie stało.
Podwójny standard jakim kieruje się prezes PiSu jest absurdalny. Gdyby to był polityk PO, bądź SLD Jarek jako pierwszy, niczym Rejtan domagałby się głowy "zbrodniarza". Kurski to jednak święta krowa, której wszystko wolno, bo prezes pozwala i błogosławi .
Kołtuństwo w RP ma się dobrze. Śmiem twierdzić , że dzieci wciąż robi się pod pierzyną przy zgaszonym świetle , a seks dla przyjemności to jedynie widzimisię dziwek i "pedałów".
Skoro opalanie się topless budzi takie kontrowersje i doczekuje się wyroku sądowego , to aż strach pomyśleć co inne rzeczy związane z nagością mogą wzbudzać. W Niemczech od zarania kobiety opalają się topless i nikogo to nie dziwi. Nagość jest rzeczą naturalną, skazywanie nagości przez sąd na naganę jest zwykłym kołtuństwem i kwintesencją tego co reprezentuje sobą RP .

czwartek, listopad 06, 2008

Realia RP część 3

Obśmiałam się jak norka i nie omal spadłam z krzesła przeczytawszy to oto zdanie:

"Lech Kaczyński jest prezydentem zmian - powiedział Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia". Były premier odniósł się w ten sposób do stwierdzenia ministra w Kancelarii Prezydenta Michała Kamińskiego, który miał stwierdzić, iż Barackowi Obamie - spośród polskich polityków - najbliżej do prezydenta Lecha Kaczyńskiego."

Z czym do ludu pytam się. Mlaskający, kurdupel, bez klasy, ośmieszający urząd prezydenta, strzelający fochy , małostkowy człowieczek nie umiejący wysłowić się w ojczystym języku, nie znający żadnego obcego języka i tytułujący się jakimś podrzędnym uniwerkiem porównywany do młodego, inteligentnego, wykształconego na najbardziej prestiżowych uczelniach świata, elokwentnego , pięknie władającego swoim językiem i do tego przystojnego mężczyzny to kpina i objaw psychozy.
Porównywanie Obamy do Tuska było wielkim przegięciem, ale Kaczyński......
Prezydent zmian? Jakich zmian, chyba, zmian na gorsze. Z w miarę cywilizowanego kraju , poważanego w świecie uczynił RP grajdołem z którego wszyscy sobie kpią. Ot zmiany.

Ubawiła mnie też do łez odpowiedz Kaczyńskiego na konferencji w Lubljanie. Słoweńscy dziennikarze pytali Lecha Kaczyńskiego, czy zmienił się jego stosunek wobec osób o orientacji homoseksualnej i czy z powodu swoich poglądów w tej kwestii nie ratyfikował Traktatu Lizbońskiego.
Lech Aleksander powiedział co wiedział w tej sprawie: "Nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek prześladowań - jeśli jakiś dwóch mężczyzn, czy dwie kobiety, chcą pozostawać w stałym związku - to nikt im tego nie może zabronić,osoby o orientacji homoseksualnej były , są i będą w każdym społeczeństwie i każdej cywilizacji, ale promować tych postaw nie ma potrzeby."

Promować to można kurczaki , albo kaczki w supermarkecie, to raz, dwa zapewne takie a nie inne poglądy sprawiły , że LAK będąc prezydentem Warszawy skutecznie zabraniał Parad Równości. I gdzie mu z tymi poglądami do Obamy? Wypisz wymaluj Bush, albo Palin, bo nawet McCain nie jest aż takim prymitywem, co zresztą pokazał wczoraj .

Zupełnie inną kwestią są te zdziczałe watahy warcholstwa, palące opony , dewastujące miasto, które notabene nie jest ich miastem. Dziwię się , że rząd pozwala na taka demolkę i takie zachowanie. Te warchoły, prymitywy powinni być nie tylko pozamykani w areszcie , ale jeszcze pociągnięci do odpowiedzialności karnej za demolowanie miasta.
Już dzisiaj przypada na 100 pracujących 65 emerytów, skąd państwo ma brać pieniądze na tych ludzi o mentalności chłopa pańszczyźnianego. Ile jeszcze czasu upłynie zanim zrozumieją , że PRL skończyło się 20 lat temu a i ich roszczeniowa postawa jest nie adekwatna do obecnie panującego systemu ? Bez pracy nie ma kołączy i nic nikomu tak naprawdę sie nie należy.
Jesteśmy jedynym państwem pełnym emerytów w wieku 55 lat. To jest nie wyobrażalne aby takie kuriozum miało miejsce w Niemczech, Francji czy USA.
W/g statystyk tzw. pomostówki mają być niższe od tzw. wcześniejszych emerytur o 100-200zł. Śmiem wątpić czy wszyscy ci ludzie tak walczący o te pomostówki zdają sobie sprawę, że skazują siebie i swoje rodziny na biedę. Związki zawodowe piorą im skutecznie mózgi i podjudzają , ale nie informują o wielkości tych pomostówek.
Wystarczy włączyć byle jaki program TV, aby usłyszeć te narzekania i utyskiwania na małe emerytury. No, ale skoro ma się ochotę byczyć w wieku 55 lat to jak emerytury mogą być godziwe? Taki Śniadek czy inny bohater walczący o prawa robotników ,pomostówki się nie domaga , bo wie, że za tak g____e grosze to chleba by nie kupił , ale naiwniaków do demolki miasta podjudza, bo co mu to szkodzi. Grunt to zrobić zamęt, przypomnieć o sobie i swoich towarzyszach a pracownicy niech "se potem biede klepio", przecież sami tego chcą. Nieprawdaż?

środa, listopad 05, 2008

We did it !!!!

Dzisiaj wcześnie rano włączyłam CNN i ........dreszcz przeszedł po moich plecach, bo dokonała się w Ameryce wielka przemiana, historyczna przemiana. Amerykanie dojrzeli i przełamali tabu . Wygrał Afro-Amerykan, a nie WASP ( white anglo-Sakson protestant). Era dyskryminacji rasowej w Ameryce się skończyła. To nie Luther King ją zakończył, nie Abraham Lincoln znosząc niewolnictwo, tylko właśnie obywatele Ameryki , glosując na Obamę udowodnili , że nie kolor skóry się liczy , ale człowiek.
Jestem dumna ze swoich współobywateli, dumna z obywateli mojego stanu , stanu Oregon , którzy w takim pięknym stylu przyczynili się do zwycięstwa Baracka Obamy.
I żal mi jest tych wszystkich polaczków, którym szczęki poopadały podczas komentowania tego historycznego wyboru , wyboru pierwszego czarnoskórego mężczyzny na prezydenta wielkiego mocarstwa jakim jest USA.
W dzisiejszym dniu żaden maluczki, prostak z RP nie jest w stanie swoimi rasistowskimi komentarzami przyćmić mojej radości. Jest mi po prostu żal tych wszystkich ksenofobów i rasistów bo oni mogą jedynie sobie pogadać na forach i wstydzić się za swojego prezydenta Kaczora .

Od dawna przepowiadałam zwycięstwo Obamy. Jeżeli zna się mentalność Amerykanów, jeżeli zna się tamtejsze realia to nie trudno trafić w przysłowiową dziesiątkę. Polscy komentatorzy mimo swojego pobytu w USA przez rok czy dwa nie poznali tak naprawdę Ameryki dlatego tak bardzo wątpili w zwycięstwo Obamy. Poza tym , Polacy w większości to konserwatyści, bojący się jakichkolwiek zmian , dlatego optowali za McCainem.
Nie ujmuje McCainowi jego poświęcenia dla ojczyzny, jego patriotyzmu, czy doświadczenia w polityce. Ale jego czas już minął, to co było dobre 10 czy 8 lat temu , dzisiaj się nie sprawdza. Gwoździem do trumny był wybór Palin na swojego vice-prezydenta. Nie wiem , kto mu to doradził i dlaczego. Większość Republikanów nie słyszała o Palin zanim jej McCain nie wybrał. Okazała się słodka idiotką o skrajnie konserwatywnych poglądach, które były nie do zaakceptowania przez zmieniającą się Amerykę. Pal licho aborcję czy nienawiść do homoseksualistów, ale głoszenie prawa do zabijania białych niedźwiedzi, wilków czy niszczenie parków narodowych na Alasce. Tego nie zdzierżyłby chyba nikt. Nie wspominając już o jej naiwności w sprawach polityki międzynarodowej. Amerykanie zdali sobie sprawę, że wybierając chorego na raka McCaina ryzykują tym , że po nim prezydenturę, może objąć Palin i nie mogli do tego dopuścić.
Obama pokazał Ameryce , że marzenia się sprawdzają. Ze wystarczy ciężka praca, zaparcie i dążenie do celu. Nic , nikomu z nieba nie spada, na wszystko trzeba pracować i przełamywać wszelkie tabu i wtedy można dojść do celu. Obama zrealizował nie tylko swój sen , ale sen Martina Lutra Kinga.
Dzisiaj w swoim przemówieniu wspominał kobietę z Alabamy. Ta murzynka licząca 106 lat poszła oddać głos na niego. Ta Kobieta , która musiała ustępować miejsca białym w autobusie, nie mogła napić się wody z tego samego kranu co biali, ani skorzystać z tej samej toalety, nawet nie marzyła aby w swoim życiu zagłosować na czarnoskórego kandydata . A jednak.
Ameryka nauczyła mnie wiele. Nauczyła mnie tolerancji, wyrozumiałości i współżycia z innymi ludźmi. Zostałam daltonistką, nie rozróżniam kolorów, czarny, biały, żółty czy czerwony, co za różnica. Liczy się człowiek.
Zdarzało się, że jakiś " czarnuch " mnie wkurzył , że jakiś " żółtek " powiedział złe słowo, czy jakiś " redneck" naubliżał. Tak ,tylko , że to byli poszczególni ludzie a nie całe nacje, potępiane w czambuł.

Polska ma jeszcze długą drogę przed sobą. Długa drogę aby nauczyć się demokracji, aby przestać generalizować i wrzucać wszystkich do jednego wora.

Merkel, Sarkozy, Barroso gratulują Obamie, Polskie włądze zwlekają. Nie dziwię się , muszą to zwycięstwo nie tylko przełknąć , ale i strawić. Poddańcza, uległa polityka wobec USA się skończyła. Polska została zredukowana do miana pionka ponad pionkami, taka jest prawda. Zniesienia wiz i tak by nie było , bo to nie leży w kompetencji prezydenta a Kongresu. Tarcza też zależy od Kongresu USA , a nie od prezydenta, a że Demokraci opanowali i Senat i Kongres to .....widoki dla RP są raczej nikłe.
Teraz przed prezydentem jest tak wiele zadań dotyczących wewnętrznych spraw USA, że nie będzie on miał zbyt wiele czasu na takie państwa jak Polska.
Życzę prezydentowi elektowi Obamie wszystkiego najlepszego i owocnych rządów .
Yes we can and we did it.

wtorek, listopad 04, 2008

Election Day



Ameryka tego nie przeżywała od 100 lat. Długie kolejki do lokali wyborczych, ponad 150 milinów obywateli zarejestrowanych do głosowania. To jest historyczny dzień dla USA . Wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na wygrana Obamy. Wczorajsze sondaże tak wystraszyły McCaina, że jeszcze dzisiaj jeździ po kraju i namawia do oddania głosu na siebie. Spójrzcie na to obiektywnie czy chcieli byście aby rządził w RP stetryczały, schorowany konserwatysta, wspierany przez Nelly Rokitę? Zapewne ciemny lud by chciał, ale to ułamek procenta, cała reszta wolałaby młodego , inteligentnego, wykształconego , pełnego werwy prezydenta wspieranego przez doświadczonego polityka.
Tak samo myśli Ameryka. Jasne, że zadupia w Ameryce nie brakuje. Oni tez mają swój ciemny, głupi , zacofany lud. Ameryka to 50 państw skupionych w jedną całość. W takiej Polsce trudno o jakąkolwiek jednomyślność a co dopiero w Ameryce. Ale Amerykanie mają już dosyć cynicznych, dewastujących ten kraj rządów i pragną zmiany. Dlatego oddadzą głos na Obamę.
Kto zostanie prezydentem USA nie ma żadnego znaczenia dla Polski. Polska to pionek. Większość Amerykanów nie ma pojęcia o Polsce, gdzie leży i co sobą reprezentuje, dlatego też dziwię się tej wielkiej feście jaką polskie media szykują polakom w związku z wyborami w USA. Wszystkie kanały informacyjne nie mówią o niczym innym jak o wyborach, jakby to miało znaczenie dla przeciętnego Kowalskiego. Szykują całonocne debaty, pokazy i co tam jeszcze . Śmieszy mnie to , choć ja osobiście jestem bardzo tym zainteresowana z przyczyn osobistych i zapewne będę śledziła głosowanie na CNN, ale taki człowiek spod Tarnowa chyba nie koniecznie.
Wschodnie stany już zamknęły lokale wyborcze, zachodnie dopiero co otworzyły, tych co wynik wyborów interesuje mają jeszcze całą noc przed sobą do ostatniego głosującego. Życzę wytrwałości:)

Reali RP część 2


Hanna Gronkiewicz-Waltz i Kazimierz Marcinkiewicz otrzymali w kwietniu ubiegłego roku od poprzedniego prezydenta Francji Jacquesa Chiraca krzyże Legii Honorowej ,a Paweł Zaleski Gwiazdę Solidarności Włoskiej.Za jakie zasługi wyżej wymienieni otrzymali te ordery nie wiem i nic mi do tego, grunt ,że otrzymali. Szkopuł w tym , że to prezydent musi wyrazić zgodę na ich wręczenie obywatelom polskim. A Kaczyński się uparł, popadł w jakiś stupor i nie wyraził zgody, dlaczego? Bo nie i już . Koniec dyskusji.

Małostkowość, tego człowieka bije wszelkie rekordy. Przykre to , że Polacy wybrali sobie takiego aroganta i maluczkiego człowieczka, pełnego zawiści i nienawiści. Jak zwykle ucierpi na tym prestiż naszego kraju. Ambasady obu państw czekają już półtora roku na potwierdzenie, żeby prezydent Polski wydał zgodę na przyjęcie przez polskich obywateli wysokich odznaczeń, przyznanych przez ich rządy. Bezskutecznie . Wszystko dlatego , że Kaczyński strzela kolejnego focha.

Dzisiaj obiegła media informacja: Kaczyński chce mieć prawo wglądu do IPN-owskiej teczki każdej osoby, której zamierza przyznać order lub odznaczenie. Hahaha, robi się coraz ciekawiej.Opozycja twierdzi, że ta ustawa daje prezydentowi nadzwyczajne kompetencje do zdobywania informacji o każdej osobie i , że nie ma pewności czy jedynie te osoby które mają być odznaczane będą przez prezydenta wnikliwie sprawdzane.

Uważam, że prezydent przekracza swoje kompetencje i to nie do niego powinno należeć sprawdzanie czy dana osoba powinna czy nie otrzymać dany order. W zasadzie nikt zwykłemu Kowalskiemu orderu za nic nie przyznaje ....chyba? Chociaż , Kaczyński ma tendencje do rozdawania orderów niczym cukierki to kto go tam wie.

Ale to jeszcze nic. Kropiewnicki to ten od Trzech Króli, który , obawiam się, mniema , że jest jednym z nich, nie odpuszcza i zamiast zająć się rządzeniem Łodzią dalej lobbuje za świętem, które zostało przez Sejm odrzucone. Teraz chce zebrać 1 milion podpisów i przedstawić je w sejmie po raz drugi . Zdaje sobie sprawę , że taki prezydent miasta nie ma co robić poza dłubaniem w nosie i obmyślaniem jakby się tu przypodobać klerowi, ale natarczywość tego kmiota jest wręcz odrażająca.

I na koniec ciekawostka z innej beczki. Kościół zadecydował , że już nie będzie dopuszczał gejów do święceń kapłańskich. Ciekawe jak oni poznają który chętny na księdza to gej a który nie. Pewnie zaczną odczyniać jakieś egzorcyzmy, albo będą prześwietlać czy ma gej w sobie czy nie:)) Swoją droga szkoda ,bo teraz to jedynie pedofile i cała reszta co to widzi jedynie mamonę pozostanie do wyświęcenia. KK schodzi wyraźnie na równie pochyłą.